Senat w tytoniowym ogniu

WIS
opublikowano: 2010-03-25 00:00

Dziś i jutro w Senacie rozstrzygną się losy zakazu palenia w miejscach publicznych. Lobbyści szaleją.

Dziś i jutro w Senacie rozstrzygną się losy zakazu palenia w miejscach publicznych. Lobbyści szaleją.

Senatorowie i media są od kilku dni zasypywani pismami, argumentami i telefonami od różnych firm i organizacji. Wszystko z powodu wchodzących dziś w ostatnią fazę prac Senatu nad kontrowersyjną ustawą o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Już dziś wiadomo, że walka o jej ostateczny kształt będzie się toczyć do ostatniej chwili, bo każdy szczegół może silnie odbić się na finansach koncernów tytoniowych, branży gastronomiczno-rozrywkowej czy też budżetu państwa.

— Wszyscy skupiają się jedynie na problemie, czy będzie można palić w miejscach publicznych, czy też nie. Warto jednak zauważyć, że w ustawie aż roi się od absurdalnych pomysłów. Po jej wejściu w życie prokuratura będzie zmuszona ścigać obywateli za prywatne listy, w których pojawią się informacje o papierosach. Senat natomiast planuje dodatkowo zmusić producentów papierosów, żeby w trybie ekspresowym drukowali na wszystkich paczkach nowe, dużo droższe, kolorowe ostrzeżenia — mówi Krzysztof Kępiński z British American Tobacco Polska.

Grażyna Sokołowska z Imperial Tobacco Polska zwraca też uwagę na budzący wątpliwości plan wprowadzenia zakazu sprzedaży detalicznej wyrobów tytoniowych w systemie samoobsługowym, który może uderzyć w operatorów sklepów wolnocłowych na lotniskach.

Możesz zainteresować się również: