SensDx idzie do lekarzy

opublikowano: 10-02-2019, 22:00

Twórca urządzeń do wykrywania patogenów robi testy w klinikach i zaczyna produkcję. Poprosi Inwestorów o 10 mln EUR.

O SensDx, gdańsko-wrocławskiej firmie, która wymyśliła czujniki pozwalające w kilka minut wykryć w próbce śliny lub moczu wirusy i bakterie, było ostatnio głośno — w ubiegłym miesiącu stacja informacyjna Euronews, która wybrała ją jako przykład nowoczesnej europejskiej spółki, przez cały tydzień i 15 razy wyemitowała o niej film.

Na razie wszystkie testy będziemy rejestrować tylko do użytku profesjonalnego. Najpierw musimy zdobyć zaufanie lekarzy, by później mogli przekazać nasze urządzenia pacjentom. To zajmie 2-3 lata — mówi Tomasz Gondek, prezes firmy SensDx.
Zobacz więcej

PO KOLEI:

Na razie wszystkie testy będziemy rejestrować tylko do użytku profesjonalnego. Najpierw musimy zdobyć zaufanie lekarzy, by później mogli przekazać nasze urządzenia pacjentom. To zajmie 2-3 lata — mówi Tomasz Gondek, prezes firmy SensDx. Fot. Marek Wiśniewski

— To dla nas świetny moment, bo właśnie uzyskaliśmy rejestrację CE dla użytku profesjonalnego produktu Flu SensDx, który diagnozuje obecność wirusa grypy. Po emisji dostaliśmy z całego świata pytania ofertowe na ponad milion testów — mówi Tomasz Gondek, prezes SensDx.

W tym roku spółka, w której 24,9 proc. ma Neuca, giełdowy dystrybutor farmaceutyków, chce wyprodukować do 1000 urządzeń, a potem zwiększyć sprzedaż do kilkudziesięciu tysięcy rocznie. Produkcję zleca polskim poddostawcom. Jednorazowe testy, które będą głównym źródłem przychodów, będą produkowane we Wrocławiu i Gdańsku, a pakowane w Synoptise w Swarzędzu.

Idą w świat

Trwają pilotażowe testy w czterech polskich klinikach, które umożliwią dopracowanie funkcjonalności urządzeń.

— Pracujemy nad kolejnymi patogenami: bakteriami i wirusami wywołującymi anginę, katar czy krztusiec, a także wirusem Epsteina-Barr, to czynnik ryzyka wielu nowotworów. Pracujemy też nad testami, które mogą być użyte jako przesiewowe w kontekście biomarkerów takich chorób, jak tętniak aorty brzusznej czy rak jajnika. Współpracujemy w tym obszarze m.in. z Uniwersytetem w Edynburgu. Mamy też pierwsze testy do diagnostyki łososi, które rozwija spółka Fish Farm Solutions z parnterem z Norwegii — mówi Tomasz Gondek.

Do końca roku SensDx planuje pierwsze testy patogenów diagnostyki moczu i wykrywania patogenów infekcji intymnych. Po Polsce SensDx chce zdobyć Niemcy, Holandię, potem Francję, USA i Japonię lub Koreę Południową oraz jeden z azjatyckich rynków rozwijających się — prawdopodobnie Wietnam.

— Do listy priorytetowych krajów dodamy te, w których są ciekawe szanse, np. silny partner. Po materiale w Euronews pojawiły się one m.in. w Meksyku, Kolumbii, Uzbekistanie i Iraku — informuje Tomasz Gondek.

Kto dołączy do Neuki

SensDx przygotowuje się do drugiej rundy finansowania. Pierwsza odbyła się dwa lata temu. Firma nie ujawnia, za ile Neuca kupiła jej akcje. Działalność finansuje też z grantów. Łącznie z prywatnych i publicznych funduszy pozyskała okołó 10 mln EUR. Działalność wewnętrznych działów projektów i finansowych, które pracują nie tylko dla spółki, ale dostają też zlecenia od zewnętrznych firm, wygenerowała w 2018 r. około 600 tys. zł przychodu.

— Chcemy zebrać do 10 mln EUR. Prowadzimy negocjacje z sześcioma potencjalnymi inwestorami strategicznymi, głównie zagranicznymi koncernami. Nie mamy określonego terminu ich zakończenia, prawdopodobnie decyzję podejmiemy w maju lub czerwcu. Chcemy, by naszym akcjonariuszem lub akcjonariuszami zostali strategiczni partnerzy z know-how w globalnej ekspansji — mówi prezes SensDx.

Spółka zatrudnia około 70 pracowników: biotechnologów, elektrochemików, chemików, elektroników, informatyków, mechatroników, specjalistów od designu i zaczyna tworzyć dział sprzedaży. Oprócz czujników patogenów SenxDx opracował bezpłatną mapę ostrzegającą przed grypą, GrypAlert, która wykorzystuje dane z meldunków Państwowego Zakładu Higieny i algorytmy sztucznej inteligencji. Jest dostępna bezpłatnie na stronie firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy