Serenity, niewielka spółka z Wybrzeża, ma wielkie plany budowy sieci domów spokojnej starości. Jeszcze w początkach zeszłego roku zamarzył jej się debiut na New Connect. To były czasy, gdy na "małą giełdę" wskakiwało się szybko i przyjemnie. Po kilku miesiącach starań jej możliwości negatywnie oceniła Giełda Papierów Wartościowych.
— Uznaliśmy, że Serenity stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa obrotu i interesu jego uczestników — przyznaje Ludwik Sobolewski, prezes GPW.
— Takie zmienianie reguł w trakcie gry jest nie fair. Ale nie poddajemy się, bo nie możemy. Musimy zdobyć kapitał, inaczej przepadną nam kontrakty warte kilkanaście milionów złotych. Mamy nóż na gardle, więc szybko złożymy drugi dokument ofertowy, tym razem inaczej skonstruowany — zapowiada Piotr Nalepa, prezes i założyciel Serenity.
Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu".