Serwery blade nie zastąpią tradycyjnych

Ewa Bęczkowska
opublikowano: 2003-06-25 00:00

Serwery blade mają zrewolucjonizować projektowanie sieci. Na razie producenci nie mogą pochwalić się zakończonymi wdrożeniami. Szukają chętnych, którzy zaufają nowej technologii. Do grona zainteresowanych należy sektor finansowy i telekomunikacyjny.

Kilka lat temu w sieciach dla kilkuset użytkowników wystarczał serwer plików i drukowania. Później dodano serwery baz danych, terminali, aplikacji i urządzenia związane z usługami internetowymi. Obecnie nawet małe firmy uruchamiają klastry serwerów. Te zajmują zbyt dużo miejsca, pobierają zbyt dużo energii, utrudniają administrowanie siecią. Zadaniem blade’ów jest ułatwić wszystkim pracę.

Krzysztof Kowalczyk, odpowiedzialny za sprzedaż serwerów xSeries w IBM Polska, przypomina, że serwery blade pojawiły się w czasie boomu internetowego. Firmy domagały się statycznych serwerów WWW, a dostawcy internetowi nie bardzo wiedzieli, skąd brać dla nich miejsce i większą moc procesorów. Wtedy powstała koncepcja blade, która zakładała zgromadzenie na małej przestrzeni jak najwięcej niedrogich, ale wydajnych serwerów, które wykorzystywałyby wspólne komponenty, takie jak chłodzenie i zasilanie.

Blade’y to jednak ciągle nic innego jak procesor z pamięcią i kontrolerem systemu. Ten typ serwera oparty jest na modułach będących kartami typu SBC (Single Board Computer) wkładanych do specjalnej obudowy, której zapleczem są tzw. backplane’y. Dzięki takiej budowie, w zależności od potrzeb, mogą stanowić samodzielne jednostki lub mogą być montowane w większych stelażach szaf.

— Blade’y można włączyć w środowiska wielkich ośrodków przetwarzania danych, umieścić pionowo dwanaście lub więcej sztuk w obudowie. Taka technologia zapewnia możliwość podzielenia serwerów sieciowych w zależności od przydzielonych im zasobów, konkretnych zadań lub aplikacji na nich wykonywanych. Poszczególne serwery w ramach jednej obudowy połączone są za pomocą magistrali pośredniej i korzystają ze wspólnych elementów, np. zintegrowanych przełączników. Do tego stworzono oprogramowanie zarządzające dostępnymi zasobami systemowymi, które ułatwia i automatyzuje instalację oprogramowania oraz przydziela odpowiednie zadania serwerom — tłumaczy Romuald Pacek, menedżer produktu w Hewlett-Packard Polska.

W przeciwieństwie do standardowych serwerów pozwalają lepiej wykorzystać zalety zintegrowanej pracy sieciowej. Przedsiębiorstwa, aby zapewnić przepustowość sieci, stosują duże ilości serwerów, nazywanych 1U — od jednej jednostki stelaża w ośrodku przetwarzania danych. Nowe serwery stanowią, zdaniem producentów, pewien przełom technologiczny.

— Możliwość umieszczenia w jednej obudowie większej liczby komponentów pozwala na budowę zwartych środowisk przetwarzania danych. Jednocześnie zmniejszają one zużycie energii 5-7 razy w stosunku do tradycyjnych serwerów jednoprocesorowych, ponieważ nowa technologia pozwala na wspólne zasilanie i chłodzenie. To z kolei daje wyraźne oszczędności w strukturach przetwarzania danych. Dodatkowo, nowa technologia zmniejsza trzykrotnie uciążliwą dla firm ilość kabli połączeniowych — twierdzi Paweł Wójcik, menedżer ds. produktu w Fujitsu Siemens Computers.

Zmniejszenie ilości kabli jest możliwe, ponieważ każda obudowa posiada jeden zestaw przewodów sieciowych i zasilających, co istotnie upraszcza strukturę okablowania. Jednocześnie każdy serwer blade oraz inne elementy znajdujące się w obudowie mogą być wymieniane przez użytkownika, co ułatwia serwisowanie całej platformy.

— Każdy serwer został wyposażony w diodę, która pozwala na jego szybką identyfikację przez serwisanta. Ułatwia to natychmiastową wymianę. Sprawna identyfikacja poprzez znajomość pozycji każdego z nich pozwala definiować, do czego jest przeznaczony. Jednocześnie każdy blade może pełnić funkcje zastępcze w przypadku, gdy jeden z nich musi ulec wymianie bez jakichkolwiek zakłoceń w pracy systemu. Można go również przenieść w inne miejsce i zmienić jego funkcje np. wtedy, gdy chcemy przeprowadzić szkolenie pracowników z wykorzystaniem większej liczby serwerów — twierdzi Romuald Pacek.

Krzysztof Kowalczyk wyjaśnia, że serwery blade nie zajmują się wyłącznie przetwarzaniem danych, ale także kierowaniem ich we właściwe miejsca. Na przykład w dużym portalu przekierowują dziennie miliony pytań. Blade’y, które zarządzają dostępem, odpowiadają za przekazywanie pakietów przez firewall, wysyłanie i odbiór poczty elektronicznej oraz zarządzanie rejestrami serwera nazw domen. Takie obciążenie serwerów WWW i serwerów aplikacji umożliwia efektywniejsze wykonywanie zadań o krytycznym znaczeniu. Mogą również być wykorzystywane jako rozwiązania dla szerszego grona aplikacji np. serwerów terminalowych, aplikacyjnych w systemach ERP.

Serwery blade mogą pracować jako część siatki komputerów.

— Oprogramowanie, w jakie wyposażyliśmy serwery blade, umożliwia łączenie systemów w wirtualną grupę zasobów i użycie jej do obsługi rozproszonych aplikacji. Możliwe jest zarządzanie jednym blade’em lub całymi rakami wyposażonymi w blade’y oraz macierze dyskowe. Systemy blade’owe dają wysoki poziom bezpieczeństwa z możliwościami przenoszenia obsługi aplikacji pomiędzy poszczególnymi kartami. O ile jednak aplikacje można przełączyć, o tyle utrata każdej operacji może być dla firm poważną stratą. Dlatego blade’y nie są przeznaczone do obsługi systemów centralnych, gdzie ze względu na gwarantowany poziom bezawaryjności i zabezpieczenie każdej transakcji, np. w systemach billingowych w bankach, konieczne są znacznie większe serwery SMP, bądź klastry — mówi Radosław Rafiński, inżynier sprzedaży w Sun Microsystems.

Blade’y mogą mieć przypisane różne zadania. Oprogramowanie umożliwia aplikacjom podział zadań szczególnie kosztownych pod względem obliczeniowym i rozdzielenie ich w celu wykonania ich na dużej liczbie komputerów. Serwery te można również grupować. W celu zwiększenia mocy obliczeniowej można dołączyć dodatkowe serwery i dokonać realokacji zasobów w miejsca, gdzie są najbardziej potrzebne.

Koszt serwera blade stanowi obudowa, w której montuje się płyty. Same serwery kosztują mniej w przeliczeniu na 1 procesor w porównaniu z typowym wolno stojącym systemem 1U.

— Infrastruktury oparte na serwerach blade nadają się dla przedsiębiorstw, firm świadczących usługi finansowe, telekomunikacyjne oraz dostawców usług internetowych, czyli tam gdzie posiadamy dużą liczbę rozproszonych systemów informatycznych, którymi musimy efektywnie zarządzać i gdzie zachowanie wysokiego poziomu wydajności i gotowości do działania jest kluczowym wymogiem — mówi Radosław Rafiński.

Okiem eksperta

Rynkowa premiera serwerów blade odbyła się około 2 lat temu. Powstały w odpowiedzi na rosnące potrzeby firm, które mają coraz większe obciążenia systemowe. Ale na pewno nie po to, by zastąpić tradycyjne serwery. Blade’ami interesują się na razie przedsiębiorstwa, które chłoną nowinki techniczne, po to by podnieść swoją konkurencyjność. Małym firmom wystarczą podstawowe funkcje serwera, duże muszą natomiast usprawniać wiele działań. Tymczasem pomnażanie serwerów oznacza wzrost mocy obliczeniowej — w tym lepsze od tradycyjnych serwerów są właśnie blade’y. Zapewniają większą moc bez konieczności powiększania istniejących serwerowni. W zależności od potrzeb mogą stanowić samodzielne jednostki lub być montowane w większych szafach. Pozwalają na oddzielenie sieciowych zasobów od konkretnych zadań lub aplikacji. W przypadku gdy jeden z nich się zepsuje, drugi przejmuje jego funkcje. Natomiast nie ma to nic wspólnego z systemami bezpieczeństwa.

Robert Łabędź konsultant ds. technicznych Ster Projekt