Sescom ma nadzieję na podbój Wysp Brytyjskich

  • Anna Pronińska
25-04-2013, 00:00

Debiut na małej, a później dużej giełdzie. Akwizycje w Polsce i podbój zagranicznych rynków — to plan gdańskiej spółki.

Dziś jedną z najbardziej znanych w kraju gdańskich firm jest giełdowe LPP. Wkrótce znany może stać się Sescom, dostawca usług w zakresie serwisu m.in. klimatyzacji, wentylacji i ogrzewania. To właśnie LPP przed pięciu laty było pierwszym klientem Sescomu.

Sescom to dostawca usług w zakresie serwisu m.in. klimatyzacji, wentylacji i ogrzewania (FOT MW)
Zobacz więcej

Sescom to dostawca usług w zakresie serwisu m.in. klimatyzacji, wentylacji i ogrzewania (FOT MW)

— To początek naszej firmy. Choć wówczas niewiele znaczyliśmy, LPP w nas uwierzyło i przy ich wsparciu mogliśmy przetestować biznes. Dziś dostarczamy im rozwiązania do sklepów w Polsce, Czechach, Rosji i na Ukrainie — mówi Sławomir Halbryt, prezes i główny akcjonariusz Sescomu. Teraz Sescom dużymi krokami zmierza na NewConnect. Wczoraj złożył dokument informacyjny.

— Chcemy zadebiutować w pierwszej połowie maja. Przeprowadziliśmy prywatną emisję akcji, z której pozyskaliśmy 4,5 mln zł. Pieniądze wydamy głównie na akwizycje w kraju, ale też na rozwój zagraniczny i systemy informatyczne w firmie — mówi Sławomir Halbryt.

Do 2016 r. spółka chce pojawić się na dużej giełdzie. Prezes liczy, że do tego czasu zbuduje silną grupę z mocną pozycją na rynkach zagranicznych.

— Kryzys jest dobrym momentem na przejmowanie ze względu na niższe wyceny. Chce, najlepiej jeszcze w tym roku, doprowadzić do połączenia z inną firmą. Szukamy celów w obszarze chłodnictwa, ciepłownictwa i infrastruktury IT. Były też propozycje przejęcia nas, ale nie jestem zainteresowany — mówi prezes Sescomu.

Nie ukrywa, że rynek firm świadczących usługi serwisowe jest w Polsce rozdrobniony. Sescom chce rosnąć też dzięki eksportowi. Działa m.in. w Czechach, Rumunii, Niemczech, na Słowacji i Węgrzech.

— Duże nadzieje wiążemy z Wielką Brytanią, gdzie jest mocno rozwinięty rynek usług. Brytyjczycy nie mogą żyć bez usług. Chcemy świadczyć serwis techniczny w obiektach rozproszonych. Tam rynek jest mocno nasycony sieciami handlowymi, bankami czy firmami telekomunikacyjnymi — mówi Sławomir Halbryt.

Eksport odpowiada za niecałe 10 proc. przychodów firmy. W 2012 r. Sescom miał 17,5 mln zł przychodów (wobec 13,6 mln zł w 2011 r.) i 1,6 mln zł zysku netto (wobec 0,9 mln zł). Spółka nie publikuje prognoz.

Prezes ma nadzieję, że w tym roku Sescom przekroczy 20 mln zł przychodów, a w ciągu kilku lat sprzedaż eksportowa zrówna się z krajową. Zdaniem Tomasza Trusewicza, dyrektora StowarzyszeniaPolska Wentylacja, kryzys weryfikuje firmy.

— Od dłuższego czasu obserwuję w branży wentylacji problem z obniżaniem kosztów, co najczęściej jest związane z tym, że inwestorzy szukają najtańszych produktów. Rynek wymusza spadek cen i przez to często wybierane są firmy nieprofesjonalne, z tanim produktem. Z drugiej strony zmusza się rzetelne firmy do obniżania cen. Nawet na solidnych firmach po jakimś czasie ta sytuacja może się odbić. Firmy szukają zleceń za zachodnią granicą, bo stawki są wyższe niż u nas. Tamtejsze rynki są bardziej zaawansowane technicznie, a więc mniej narażone na obniżki cen — mówi Tomasz Trusewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Sescom ma nadzieję na podbój Wysp Brytyjskich