Sesja bez emocji

  • Roman Przasnyski
opublikowano: 15-11-2012, 00:00

Komentarz giełdowy

Początek środowej sesji na warszawskim parkiecie przyniósł sięgające setnych części procenta zwyżki indeksów. Pierwsze dwie godziny handlu stały pod znakiem przepychanek między bykami a niedźwiedziami. Z tej próby zwycięsko wyszły byki, podciągając jeszcze przed południem WIG20 w okolice 2360 pkt, czyli o prawie 0,4 proc. powyżej wtorkowego zamknięcia.

Bohaterem tej części sesji był jednak wskaźnik najmniejszych firm, który rósł o ponad 1 proc. Duża w tym zasługa zwyżkujących o 27 proc. akcji Zelmera. Chwilami o ponad 2,5 proc. w górę szły też papiery PKN Orlen, kontynuując wtorkową niespodziewaną, sięgającą 4,5 proc. zwyżkę.

Na głównych parkietach europejskich przez cały dzień nastroje nie były najlepsze. Indeksy w Paryżu, we Frankfurcie i w Londynie zniżkowałypo 0,1-0,3 proc. Jedynie na moment przed południem udało im się wyjść nad kreskę. Niedźwiedzie jednak miały wyraźną przewagę, choć ich zdobycze nie były imponujące. W najgorszym momencie DAX tracił 0,6 proc., a CAC40 zniżkował o 0,7 proc. Dobrze radziły sobie wskaźniki giełd krajów najbardziej zadłużonych. Wskaźnik w Atenach zyskiwał ponad 1 proc., w Madrycie zwyżka przekraczała 0,5 proc.

Dane makroekonomiczne nie sprzyjały bykom. Mocniej, niż się spodziewano, spadła produkcja przemysłowa w strefie euro. Sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych zmniejszyła się w październiku o 0,3 proc., przy oczekiwanym spadku o 0,2 proc. Bez uwzględnienia samochodów nie uległa zmianie w porównaniu z wrześniem. Oczekiwano wzrostu o 0,2 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy