Jeśli na Zachodzie utrzyma się niezła koniunktura z początku notowań, wówczas inwestorzy w Warszawie również będą mogli liczyć na dodatnie otwarcie rynku kasowego. Na plusie wystartowały kontrakty terminowe.
Nie zawiodły inwestorów przeczucia, że huśtawka cen ropy będącej główną siłą sprawczą na światowych rynkach akcji następnego dnia przyniesie poprawę klimatu inwestycyjnego. Dni wzrostów wartości baryłki surowca przeplatają się z dniami spadków.
Tak też było wczoraj i na to liczyli gracze powstrzymując się w poniedziałek z masową wyprzedażą papierów. Widać to było po spadku obrotów. Podaż nie była mocna, dzięki czemu na zamknięciu WIG20 powrócił w okolice przebitego rano wsparcia 1780 pkt.
Już po zamknięciu sesji w Europie Zachodniej cena ropy zaczęła spadać, co z miejsca pomogło indeksom na Wall Street. Dziś od rana natomiast zyskują nieco indeksy rynków Eurolandu. Jeśli do czasu startu w Warszawie klimat nie zepsuje się, wówczas można się spodziewać, że na starcie WIG20 wyjdzie ponad 1780 pkt. AS