NOWY JORK (Reuters) - Wtorkowe sesje na Wall Street zakończyły się zniżkami, mimo że inwestorzy rozpoczęli dzień od kupowania akcji, przede wszystkim spółek technologicznych. Potem jednak przeważyła obawa o kondycję i przyszłe zyski przedsiębiorstw.
Przecena dotknęła głównie sektor farmaceutyczny, ponieważ kilka firm poinformowało bądź to o obniżeniu prognoz, bądź o opóźnieniach we wprowadzaniu na rynek kluczowych leków.
"Rynkowi brakuje płynności, nie ma powodów do kupowania akcji, a do tego dochodzą jeszcze obawy przed terrorystami i wątpliwości co do wyników przedsiębiorstw, szczególnie z sektora farmaceutycznego" - powiedział Matthew Ruane z firmy Gerard Klauer Mattison & Co.
Na plusie sesję zakończyła fińska Nokia - największy na świecie producent telefonów komórkowych, którego akcje notowane są także w Nowym Jorku. Akcje Nokii na Wall Street wzrosły o 4,6 procent, ponieważ inwestorzy zignorowali obniżenie przez spółkę prognozy sprzedaży, a skupili się na podtrzymaniu prognozy zysku na drugi kwartał.
Nokia, a także operator telefonii komórkowej Nextel walnie przyczynili się do zwyżek w pierwszej części sesji.
Indeks Dow Jones stracił 1,33 procent i zamknął się na poziomie 9.517,26 punktu - najniższym od listopada ubiegłego roku. Nasdaq Composite spadł o 2,19 procent i zamknął się na poziomie 1.497,18 punktu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))