Sezonowcy zapłacą składki i podatki

aktualizacja: 30-10-2017, 23:34

Rolnicy będą musieli zawierać specumowy z pracownikami pomagającymi w zbiorach. Dzięki temu zarobić ma NFZ, KRUS i budżet.

Rząd bierze się za szarą strefę w rolnictwie, a ściślej mówiąc, w rolniczych pracach sezonowych. Z opublikowanego przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) projektu ustawy wynika, że rolnicy będą mieli obowiązek zawierania z pracownikami sezonowymi specjalnych „umów o pomocy przy zbiorach” (obecnie, jeśli w ogóle, zawierane są nieoskładkowane umowy o dzieło).

BEZ MINIMÓW:
Zobacz więcej

BEZ MINIMÓW:

Pracowników sezonowych, którymi są głównie przyjezdni ze Wschodu, nie będą chronić przepisy o płacy minimalnej ani o minimalnej stawce godzinowej. Według wyliczeń resortu rolnictwa, przy pracach sezonowych co roku dorabia 500 tys. osób. [] FOT. GRZEGORZ KLATKA_FORUM

Nowa umowa określi zasady pracy przy zbiorach owoców i warzyw oraz przy późniejszym ich sortowaniu i przygotowaniu do sprzedaży (mycie, czyszczenie, pakowanie). Ministerstwo wskazuje, że umowy o pomoc mają mieć zastosowanie szczególnie przy zbiorach jabłek, gruszek, truskawek, malin, borówek, wiśni, czereśni, brzoskwiń, śliwek, papryki, pomidorów, ogórków, pieczarek, cebuli, kalafiorów, cukinii. Podkreśla, że tego rodzaju plony muszą być zbierane ręcznie, a taki sposób zbiorów jest bardzo pracochłonny.

MRiRW podkreśla, że z powodu pracochłonności rolnicy korzystają z pomocy około 500 tys. pracowników sezonowych rocznie. Większość to przybysze ze Wschodu. Rząd chce, aby byli w Polsce zatrudniani legalnie i żeby byli objęci ochroną, szczególnie w razie wypadków przy pracy i choroby. Ma być to możliwe właśnie dzięki podpisywaniu umów z rolnikami, którzy zapłacą składki za pracowników.

Resort rolnictwa szacuje, że w ciągu 10 lat Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) ze składek na ubezpieczenie zdrowotne pracowników sezonowych w rolnictwie uzyska prawie 2 mld zł. Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) ma w takim okresie zostać zasilona 630 mln zł (ze składek na ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie). Relatywnie mało ma zarobić budżet państwa na podatkach od pomocników przy zbiorach — 193 mln zł w 10 lat. Zmiany zawarte w przedstawionym projekcie zapowiadał w połowie września Henryk Kowalczyk, minister w kancelarii premiera. Poinformował wtedy, że zapadła decyzja resortów rozwoju, finansów, pracy i rolnictwa, że sezonowcy zostaną oskładkowani i opodatkowani.

Podatek ma być niewielki — miesięczny ryczałt to ok. 300 zł od osoby. Umowa o pomoc przy zbiorach ma być zawierana maksymalnie na 90 dni. Sezonowcy uzyskają prawo do jednorazowego odszkodowania z ubezpieczenia wypadkowego, chorobowego i macierzyńskiego. Składki także będą opłacane jednorazowo (przez rolników), w ciągu 6 dni od zawarcia umowy. Co istotne, do umów o pomocy przy zbiorach nie będą miały zastosowania przepisy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę ani o minimalnej stawce godzinowej. Oznacza to, że pomocnicy rolników nie będą chronieni przez te regulacje, a więc rolnicy będą mogli im płacić według swego uznania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sezonowcy zapłacą składki i podatki