Sezonowi bez umów o dzieło

05-07-2016, 22:00

Państwowa Inspekcja Pracy domaga się większej ochrony tymczasowych pracowników z Ukrainy czy Białorusi

Nielegalne zatrudnianie cudzoziemców powinno być ostrzej karane — uważa kierownictwo Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Zwraca uwagę, że aktualne grzywny są jednymi z najniższych w Unii Europejskiej (UE). W większości przypadków mieszczą się w przedziale od 3 do 5 tys. zł, niezależnie od tego, czy pracodawca powierza nielegalne wykonywanie pracy jednemu, kilkudziesięciu czy kilkuset obcokrajowcom.

Według PIP, sankcje powinny być na tyle wysokie, aby zniechęcać do nadużyć, a zarazem zwiększać efektywność kontroli prowadzonych przez tę inspekcję i Straż Graniczną. „Uważamy za uzasadnione podwyższenie wysokości kar przynajmniej do 30 tys. zł” — czytamy w raporcie PIP z kontroli legalności zatrudnienia i ochrony praw pracowniczych cudzoziemców, przekazanym Radzie Ochrony Pracy.

Bez zezwoleń, bez umów

W 2015 r. inspektorzy pracy stwierdzili nielegalne zatrudnienie i wykonywanie pracy przez ponad 1,1 tys. cudzoziemców (5,3 proc. objętych kontrolą) — o 29 proc. więcej niż w 2014 r. i ponaddwukrotnie więcej niż w 2013 r. Analogicznie jak w poprzednich latach, największą grupę wśród nich stanowili obywatele Ukrainy (989 osób). Osoby te pracowałybez zezwolenia na pracę, bez umów zatrudnienia, w trakcie nielegalnego pobytu w Polsce lub bez posiadania prawa do wykonywania pracy lub pracowały na innych stanowiskach lub na innych warunkach niż określone w zezwoleniu na pracę lub na pobyt czasowy i pracę.

— Proponowana przez inspekcję wysokość kar odpowiada standardowym karom za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym, wskazanym w Kodeksie pracy. Mogą wynieść od 1 tys. zł do 30 tys. zł. Dodatkowo warto też przypomnieć art. 123 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, zgodnie z którym ten, kto ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, pochodzenie etniczne, wyznanie lub orientację seksualną odmówi zatrudnienia kandydata na wolnym miejscu zatrudnienia lub miejscu przygotowania zawodowego, podlega karze grzywny nie niższej niż 3 tys. zł — mówi Katarzyna Gospodarowicz, radca prawny w Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając. Jednocześnie zastanawia, kto miałby badać, czy faktycznie praca jest powierzana w sposób nielegalny, ponieważ inspekcja pracy nie od dziś zwraca uwagę na ogrom powierzonych jej zadań.

— Wprowadzenie bardzo wysokich kar za powierzanie cudzoziemcom pracy w sposób nielegalny będzie skutecznym straszakiem jedynie pod warunkiem częstych kontroli pracodawców przez PIP — zwraca uwagę Kamila Sadowska, radca prawny w kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Nie każde cywilnoprawne

Gdyby PIP wysłuchano i wprowadzono postulowane przez nią kary, zrównano by ich wysokość także do sankcji przewidzianych w Kodeksie pracy za zawieranie z pracownikami niewłaściwych umów, do czego również dochodzi przy zatrudnianiu cudzoziemców. — Zgodnie z art. 281 pkt 1 kodeksu, ten, kto jest pracodawcą lub działa w jego imieniu i zawiera umowę cywilnoprawną w warunkach, w których zgodnie z art. 22 par. 1 powinna być zawarta umowa o pracę, podlega karze grzywny od 1 tys. zł do 30 tys. zł — zwraca uwagę Katarzyna Gospodarowicz.

Umowy cywilnoprawne podpisywane z cudzoziemcami znajdują się na liście najczęstszych nieprawidłowości stwierdzanych przez PIP podczas kontroli warunków ich zatrudnienia, obok takich naruszeń, jak nieprzestrzeganie norm bezpieczeństwa i higieny pracy (w 2015 r. takie sytuacje stwierdzono w 32 proc. kontrolowanych podmiotów), norm czasu pracy, przepisów o urlopach, o należnościach za godziny nadliczbowe oraz obowiązku wynagradzania za pracę w kwocie nie niższej niż określona w zezwoleniu na pracę.

Z raportu wynika, że na podstawie umów o pracę zatrudnionych było ponad 9,6 tys. cudzoziemców, tj. 46 proc. skontrolowanych, na zleceniach — 8 tys. (38 proc. poddanych kontroli), na umowach o dzieło — 3,1 tys. (15 proc.). Najwyższy odsetek stosowania tej ostatniej formy zatrudnienia odnotowano w rolnictwie, umowy o dzieło stanowiły 65 proc. wszystkich umów w tej sekcji gospodarki.

„Cudzoziemcom pracującym na podstawie takich umów nie przysługuje jakakolwiek ochrona w przypadku choroby czy wypadku przy pracy. Poza tym umowy o dzieło w większości przypadków nie mają uzasadnienia ze względu na formę i warunki wykonywania pracy, a służą jedynie obejściu przepisów regulujących obowiązek zgłoszenia pracownika do ubezpieczenia społecznego” — napisano w raporcie.

PIP podkreśla, że to prowadzi też do patologii, polegających np. na powierzeniu pracy cudzoziemcowi i niewypłacaniu mu wynagrodzenia przez wiele miesięcy w przypadku ustalenia, że zapłata nastąpi po rozliczeniu umowy, pozbawiając go zarobków niezbędnych na utrzymanie.

Uzasadniając potrzebę zapewnienia cudzoziemcom przynajmniej elementarnego poziomu ochrony, PIP proponuje wprowadzenie regulacji, zgodnie z którymi cudzoziemcy posiadający zezwolenia na pracę sezonową i krótkoterminową mogliby być zatrudniani wyłącznie na podstawie umów o pracę oraz umów cywilnoprawnych, objętych obowiązkiem podlegania ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnym (np. umów-zleceń), z wyłączeniem umów o dzieło.

Gdy mowa o tych ostatnich, PIP zwraca uwagę, że nie dysponuje żadnymi uprawnieniami i instrumentami, które by umożliwiały egzekwowanie od zamawiającego wypełniania obowiązków wynikających z umowy o dzieło wobec cudzoziemca, dotyczących wypłaty należnego wynagrodzenia i warunków wykonywania pracy. W przypadku stwierdzenia naruszeń inspektor może stwierdzić nielegalne powierzenie i wykonywanie pracy, wszcząć postępowanie w sprawie popełnienia wykroczenia i o ujawnionych nieprawidłowościach powiadomić organ wydający zezwolenie na pracę.

Ochrona z zagrożeniami

PIP informuje, że w 2015 r. zarejestrowano 345 tys. oświadczeń pracodawców o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom, w których jako podstawę świadczenia pracy została wskazana umowa o dzieło. Oświadczenia są rejestrowane w powiatowych urzędach pracy, składają się na uproszczony system zatrudniania cudzoziemców i pozwalają im wykonywać pracę przez pół roku w okresie 12 następujących po sobie miesięcy. Dotyczy to obywateli Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy. Jak zauważa PIP, jest to najpopularniejsza forma zatrudniania cudzoziemców w Polsce.

— Jeżeli faktycznie cudzoziemcy są zatrudniani na podstawie umów o dzieło, to powinno się wzmocnić ich ochronę. Osobiście spotkałam się z umowami o pracę i zleceniami. Oczywiste jest również, że osoby pochodzące z zagranicy powinny być zatrudniane na podobnych warunkach co obywatele polscy u tego samego pracodawcy. Zatrudnianie Polaków na umowę o pracę, a cudzoziemców na zlecenie stanowi dyskryminację z uwagi na narodowość — mówi Katarzyna Gospodarowicz.

Zauważa jednak, że czasami to cudzoziemcy wybierają taką formę zatrudnienia, aby więcej zarobić. Nie jest dla nich wówczas istotne zabezpieczenie społeczne czy inne prawa pracownicze.

— Postulat PIP wprowadzenia regulacji dotyczących zatrudniania cudzoziemców w ramach zezwoleń na pracę sezonową i krótkoterminową wydaje się, co do zasady, słuszny. Takie rozwiązanie rzeczywiście pozwoli na zapewnienie elementarnego poziomu ochrony, co może mieć duże znaczenie w przypadku takich prac sezonowych jak np. praca na budowie, gdzie istnieje duże ryzyko wypadków i utraty zdrowia — komentuje Kamila Sadowska. Jej zdaniem, na tym pomyśle najbardziej skorzysta państwo, ponieważ pracodawca będzie musiał odprowadzać składki na ubezpieczenie za każdego pracownika. Może to zniechęcić do zatrudniania cudzoziemców i sprawić, że zaczną częściej wybierać konkurujących z nimi Polaków oraz zawierać z nimi, tańsze dla pracodawcy, umowy o dzieło.

— Niestety, prawdopodobnie przełoży się to też na zmniejszenie wynagrodzenia otrzymywanego przez cudzoziemca. W zamian jednak uzyska on dostęp do świadczeń społecznych i zdrowotnych — mówi Kamila Sadowska. Według niej, spełnienie postulatu PIP może mieć też inny niekorzystny skutek.

— Może w niezamierzony sposób okazać się działaniem dyskryminującym swobodę kształtowania podstawy świadczenia pracy. Przy niektórych pracach sezonowych bardziej niż staranne wykonanie liczy się osiągnięcie określonego rezultatu, a zatem adekwatną umową byłaby umowa o dzieło, np. wykonanie montażu urządzenia— podkreśla radca z kancelarii Chałas i Wspólnicy. Jego zdaniem po wprowadzeniu zmian postulowanych przez PIP pracodawcy nie będą już mogli na takich umowach zatrudniać cudzoziemców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / Sezonowi bez umów o dzieło