SGH podważa zasługi fiskusa w ściąganiu podatku CIT

opublikowano: 22-10-2019, 22:00

Wzrost dochodów budżetu państwa z podatku CIT nie jest efektem uszczelniania systemu podatkowego — twierdzą eksperci Szkoły Głównej Handlowej

Notowany w ostatnich dwóch latach wyraźny skok wpływów budżetowych z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) był tłumaczony przez członków rządu i premiera Mateusza Morawieckiego efektem uszczelniania systemu podatkowego i zwalczaniem tzw. agresywnej optymalizacji podatkowej. Przedstawiciele rządu jak mantrę powtarzają, że to działaniami legislacyjnymi udało się zniechęcić firmy, a szczególnie międzynarodowe korporacje, do podatkowych kombinacji. Ministerstwo Finansów (MF) nawet wyliczyło działania uszczelniające (ramka). Okazuje się, że jest to tylko część prawdy. Zdaniem ekspertów ze Szkoły Głównej Handlowej (SGH) przyczynami tak dużego wzrostu dochodów z podatku CIT (ponad 10 mld zł w ostatnich dwóch latach) jest bardzo dobra koniunktura gospodarcza, napędzana wysoką konsumpcją prywatną, zasilaną m.in. z programu 500+, oraz produkcja kontraktowa, głównie na zlecenie firm zagranicznych.

Podziękujcie firmom

Taka teza została zawarta w najnowszym raporcie Centrum Analiz i Studiów Podatkowych (CASP) SGH pt. „Struktura wpływów podatkowych z CIT w Polsce w latach 2016-2018 w kontekście uszczelnienia systemu podatkowego”. „PB” zapoznał się z tym opracowaniem, które oficjalnie będzie opublikowane dziś. „Na podstawie przeprowadzonego badania nie zauważono bezpośrednich efektów uszczelnienia systemu podatkowego w obszarze CIT. Wdrożone instrumenty prawno- -podatkowe w zakresie CIT nie przyniosły oczekiwanego efektu i nie będą skutkować realnym uszczelnieniem systemu podatkowego w Polsce” — czytamy w raporcie. Konkluzje tłumaczy prof. Dominik Gajewski, szef CASP, współautor raportu. — Nasze badanie miało na celu poznanie struktury wpływów z podatku dochodowego od osób prawnych i przyczyn ich tak wyraźnego wzrostu w latach 2016-18. Wynika z niego, że zmiany legislacyjne wymierzone w agresywną optymalizację nie były jego główną przyczyną. Uzasadnieniem tej tezy jest fakt, że tylko w wybranych branżach i sektorach można zaobserwować znaczący wzrost podatku należnego CIT. Wielki wzrost wysokości CIT zanotowano np. w usługach finansowych, wytwarzaniu półproduktów, handlu sieciowym, paliwach, motoryzacji czy spożywce. W innych sektorach, np. farmacji, tego zjawiska nie zaobserwowaliśmy. Nie jest tak, że w jednych branżach firmy wystraszyły się skutków zastosowania np. klauzuli do przeciwdziałania unikaniu opodatkowania, a w innych nie. Z naszych analiz wynika, że głównym czynnikiem rosnących wpływów z CIT jest dobra koniunktura gospodarcza napędzana przez konsumpcję prywatną — mówi prof. Dominik Gajewski, dodając, że do jej nakręcania przyczynił się także rządowy program 500+. Jego zdaniem Polska ma duży potencjał w zakresie windowania wpływów z CIT, ale…

1cae78be-dad3-11e9-8a34-2a2ae2dbcce4
Polityka gospodarcza
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE
Polityka gospodarcza
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Warunkiem są jednak skuteczne systemowe działania uszczelniające podatek. To będzie szczególnie ważne, gdy nastąpi spowolnienie gospodarcze, za którym pójdzie pogorszenie rentowności firm, a więc spadek dochodów budżetowych z podatku CIT — podkreśla prof. Gajewski.

Do euforii droga daleka

Autorzy badania podkreślają, że największy wzrost wykazywanego podatku CIT notują wielkie przedsiębiorstwa, ale tylko z kilku obszarów. Prym wiedzie sektor usług finansowych, a przede wszystkim banki i firmy leasingowe. Do wzrostu dochodów z CIT w 2018 r. w 92 proc. przyczyniły się firmy świadczące usługi finansowe, producenci półproduktów, firmy telekomunikacyjne, producenci wyrobów akcyzowych oraz sieci handlowe. Twórcy raportu podkreślają również, że w latach 2007-17 wskaźnik wpływów z CIT w relacji do PKB był w Polsce niski (poniżej średniej OECD). Na tym polu przegrywamy nawet z sąsiadami — Czechami i Słowacją. Autorzy raportu tłumaczą to lepszymi niż w Polsce warunkami podatkowymi dla firm.

OKIEM EKSPERTA

Rządzi koniunktura

PRZEMYSŁAW PRUSZYŃSKI, doradca podatkowy, sekretarz rady podatkowej przy Konfederacji Lewiatan

Czy to prawda, że 10-procentowy wzrost dochodów budżetowych z podatku CIT jest skutkiem jedynie uszczelniania systemu podatkowego? Oczywiście że nie. Zabiegi uszczelniające mogły mieć jakiś wpływ, ale nikt nie jest w stanie określić jego wielkości. Głównym powodem rosnących wpływów z CIT jest trwająca od lat dobra koniunktura gospodarcza. Jeżeli mamy wysoki wzrost PKB, wysoką konsumpcję prywatną, która nakręca gospodarkę, to firmy notują rekordowe zyski i w konsekwencji płacą wyższe podatki dochodowe. To stąd bierze się tak imponujący wzrost wpływów z CIT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy