SHARP MA ROZPOCZĄĆ MONTAŻ TELEWIZORÓW
Japoński koncern chce zainwestować w jednego z bydgoskich producentów
NA WSCHÓD: Biuro handlowe będzie ważne nie tylko dla ekspansji Sharpa na rynku polskim, ale również dla podboju rynków wschodnich — twierdzi dyrektor Krzysztof Wingert z Sharp Polska. fot. MP
Już na początku września Sharp rozpocznie montaż telewizorów w jednym z bydgoskich zakładów. W przyszłości krajowa firma może zostać przejęta przez Japończyków.
Pierwszym krokiem Sharpa na rynku polskim będzie otwarcie biura handlowego w Warszawie.
— Do tej pory sprzedaż i dystrybucja produktów Sharpa na rynku polskim odbywała się za pośrednictwem dystrybutorów lokalnych. Teraz tymi kwestiami zajmie się nasze biuro. Rozpoczynamy działalność ze 150 placówkami handlowymi, lecz w ciągu trzech lat planujemy rozbudowę tej sieci do 700 jednostek — zapowiada Krzysztof Wingert, dyrektor zarządzający Sharp Polska.
Kierunek Bydgoszcz
Otwarcie biura handlowego ma być początkiem japońskiej ekspansji w Polsce.
— Na początku września w jednym z bydgoskich zakładów rozpoczniemy montaż sprzętu audio--wideo. Nie mogę jeszcze ujawnić nazwy firmy ani finansowych aspektów tego przedsięwzięcia — twierdzi Krzysztof Wingert.
Współpraca przy montażu telewizorów będzie pierwszym krokiem na drodze do przejęcia firmy. Do polskiego zakładu zostanie przeniesiona część produkcji z hiszpańskiej fabryki Sharpa pod Barceloną. Poza Hiszpanią, japońska firma produkuje w Europie jedynie w Wielkiej Brytanii i Francji.
— Część produkcji z polskiej fabryki koncernu trafi na rynki Litwy, Łotwy i Białorusi, na których zamierzamy zintensyfikować swoją działalność — tłumaczy Krzysztof Wingert.
Konkurencja jest spokojna
— Ani otwarcie biura handlowego w Polsce, ani zapowiedź uruchomienia produkcji przez Sharpa nie stanowi dla nas żadnego zagrożenia. Na polskim rynku sprzedajemy produkty audio-wideo z wyższego segmentu, a Sharp raczej będzie starał się wejść na rynek z tańszymi produktami — mówi Sławomir Lewandowski z Panasonic.
Grzegorz Chechłacz z Instytutu Rynku Elektronicznego twierdzi, że inwestycje Sharpa na razie nie będą miały większego wpływu na rynek telewizorów, którego krajową wartość w 1999 r. wyceniono na 460 mln USD (według aktualnego kursu 2 mld zł).
— Na razie marka tego producenta ma większe znaczenie niż jego realna pozycja w Polsce — uważa Grzegorz Chechłacz.
Dodaje on, że Sharp ma o wiele silniejszą pozycję na rynku tzw. techniki biurowej i odbiorników audio.
Zapowiedzi wzrostu
Nowe inwestycje mają zapewnić Sharpowi w ciągu trzech lat znaczący wzrost sprzedaży.
— Od sierpnia do końca marca 2001 r. zamierzamy osiągnąć przychody rzędu 80 mln zł. Już jednak w przyszłym roku obrachunkowym (w Japonii rok obrachunkowy rozpoczyna się w kwietniu) zamierzamy zwiększyć je do 160 mln zł, a w 2002 roku do 240 mln zł — zapowiada Krzysztof Wingert, dyrektor zarządzający Sharp Polska.