Zawarciem ugody zakończył się po prawie trzech latach proces wytoczony właścicielowi sieci supermarketów Biedronka przez byłą pracownicę sklepu w Bydgoszczy, Barbarę Karpińską. Otrzyma ona 3,5 tys. zł za pracę w godzinach nadliczbowych.
"Obie strony podpisały ugodę. Firma JMD zobowiązała się do wypłacenia byłej pracownicy 3,5 tys. zł z tytułu przepracowanych nadgodzin" - poinformowano w środę PAP w Wydziale Pracy Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, który rozpatrywał pozew.
Karpińska była przez blisko dwa lata pracownikiem sklepu sieci Biedronka w Bydgoszczy. Jak powiedziała przed sądem, mimo zatrudnienia w charakterze kasjera-sprzedawcy zmuszano ją też do sprzątania i pracy w magazynie. Za liczne nadgodziny nie dostała zapłaty.
Była pracownica domagała się od właściciela sklepu 9,5 tys. zł należnego - jej zdaniem - wynagrodzenia i 50 tys. zł za utratę zdrowia. Ostatecznie zgodziła się zrezygnować z części roszczeń.
"Wolę dostać mniej pieniędzy, byle tylko zakończył się ten koszmar" - tłumaczyła swą decyzję. Sprawa 50 tys. zł odszkodowania za utracone zdrowie została na razie przez sąd odroczona.