Sieci optyczne: tyle wystarczy

Karol Wieczorek
opublikowano: 2002-05-22 00:00

W opinii analityków, wartość polskiego rynku transmisji danych w 2001 r. wynosiła od 1 do 2 mld zł. Od lat na tym rynku, we wszystkich jego segmentach, dominującą pozycję zajmuje TP SA. Pozostali gracze liczą jednak, że dzięki nowym usługom uda się im odebrać część klientów liderowi.

Zdaniem specjalistów, okres intensywnej rozbudowy szerokopasmowych sieci szkieletowych w Polsce zaczyna dobiegać końca. Większość podmiotów, które w okresie hossy internetowej deklarowały budowę szkieletów optycznych o łącznej długości ponad 20 tys. kilometrów (Elektrim, Netia, Szeptel, Telbank), dość mocno zrewidowała swoje plany. W efekcie inwestycje nowych operatorów, które miały pochłonąć kilka miliardów złotych, schudły do zaledwie setek milionów, za które udało się zbudować łącznie nieco ponad 6 tys. km sieci optycznych, łączących główne aglomeracje kraju.

Z budowy sieci szkieletowych zupełnie wycofał się pogrążony w długach Elektrim. Natomiast okrojeniu i spowolnieniu uległy inwestycje Netii i — w nieco mniejszym stopniu — Telbanku. Przedstawiciele tej ostatniej spółki informują jednak, że mimo spowolnienia tempa inwestycji, plan zbudowania głównego ringu długości 2 tys. kilometrów jedynie wydłuża się nieco w czasie.

— Pierwszy, główny etap budowy naszej sieci, która połączy większość głównych polskich miast, jest już na ukończeniu. W przyszłości, gdy takie będzie zapotrzebowanie ze strony naszych klientów, rozbudujemy naszą sieć o kolejne ośrodki — mówi Paweł Byra, dyrektor biura obsługi zarządu ds. kontaktów z prasą w BPT Telbank.

Własną sieć o długości prawie 2 tys. km posiada również Netia. To blisko 1,5 tys. km mniej niż planowano, ale przedstawiciele spółki deklarują, że do końca tego roku powstanie jeszcze ponad 900 km.

Z kolei zasiedziali na rynku operatorzy (TP SA, Tel-Energo, Telekomunikacja Kolejowa), których łączna długość posiadanych sieci wynosi niespełna 30 tys. km, skoncentrowali się na zwiększaniu przepływności będących w ich posiadaniu sieci. Operatorzy ci w sumie kosztem kilkuset milionów złotych zwielokrotniają przepustowości swoich sieci oraz wdrażają nowe technologie, dzięki którym będą mogli zaoferować swoim klientom korporacyjnym szereg nowych, bardziej zaawansowanych usług. W opinii specjalistów, wdrażane obecnie technologie pozwolą na zoptymalizowanie wykorzystania sieci, co w konsekwencji stworzy możliwość obniżenia cen usług. Jest to jednak wariant optymistyczny.