Sieci robią się coraz gęstsze

  • Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 06-11-2012, 00:00

Hotele: W Polsce działa już 38 znanych marek

W kraju działają 23 polskie i 15 zagranicznych sieci hotelowych, które zarządzają odpowiednio 139 i 125 hotelami. W 2011 r. hotele sieciowe stanowiły tylko 13 proc. krajowego rynku. Było ich 241.

W nowej edycji „Hotel Guidebook 2012” ich udział nie zwiększył się, mimo że przybyło 13 obiektów. Statystki się zmieniają, jeśli weźmie się pod uwagę udział pokoi hotelowych, które stanowią już ponad 1/3 całego rynku.

W 2011 r. z 94 989 pokoi dostępnych w Polsce aż 34 562 należały do hoteli sieciowych, z czego aż 30 proc. znajdowało się w województwie mazowieckim. Jak przewiduje Alex Kloszewski z Colliers International, ten udział w ogólnej podaży pokoi hotelowych będzie wzrastał. Ostatecznie nie wyniesie jednak więcej niż 55-60 proc.

Rozwój sieciówek

Pod koniec sierpnia 2012 r. działały 23 polskie sieci hotelowe, które łącznie oferowały 139 hoteli z ponad 15,5 tys. pokoi oraz 15 międzynarodowych sieci ze 125 hotelami i ponad 22 tys. pokoi.

— W porównaniu z zeszłorocznym raportem „Hotel Guidebook 2011”, nasze zestawienie mogliśmy wzbogacić o trzy polskie sieci hotelowe. Pierwsza to Elbest Hotels, która powstała w efekcie konsolidacji spółek branży hotelarskiej w grupie PGE, druga jest Zdrojowa Invest, a trzecią Comfort Express, która mimo że istnieje od 2005 r. dopiero rok temu wzbogaciła się o trzy skategoryzowane obiekty hotelowe. Ponadto sieć PUHiT w ramach strategii rebrandingu przekształciła się w Grupę Satoria — wylicza Janusz Mitulski, partner w firmie doradczej Horwath HTL i wiceprezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego.

Nie tylko polskie marki dostrzegły potencjał rynku hotelowego w naszym kraju. Ambitne plany rozwojowe mają także zagraniczne sieci, nastawione przede wszystkim na klienta biznesowego i inwestujące głównie w obiekty w segmencie ekonomicznym i budżetowym (standard 2-3 gwiazdek).

— Jesteśmy świadkami ekspansji takich marek jak: B&B, Campanile, Premier Classe, Hampton by Hilton, hoteli z rodziny Ibis, a także Express by Holiday Inn. Wszystkie zapowiadają dalszy rozwój na polskim rynku. W przygotowaniu lub w budowie są m.in. dwa hotele Hampton by Hilton w Warszawie i jeden w Gdańsku, Express by Holiday Inn w Dąbrowie Górniczej, B&B we Wrocławiu, Campanille w Bydgoszczy i Katowicach, Premiere Classe w Katowicach — wymienia Alex Kloszewski.

W budowie są także markowe obiekty z wyższej półki. Największymi inwestycjami w segmencie hoteli 4-5 gwiazdkowych są DoubleTree by Hilton w Warszawie (365 pokoi) i w Łodzi (około 200 pokoi), Hilton Garden Inn na lotnisku w Balicach (około 150 pokoi), Renaissance by Marriott na lotnisku w Warszawie.

Nowi gracze

W 2012 r. działalność na polskim rynku rozpoczęła Puro Hotels — nowa marka inteligentnych hoteli (tym mianem określa się hotel w wysokim stopniu zautomatyzowany, w którym zastosowano zaawansowane systemy informatyczne). Pierwszy otwarto we Wrocławiu, ale grupa kapitałowa Genfer zamierza do końca 2015 r. wybudować 8 obiektów w największych miastach Polski.

Do wejścia na polski rynek przymierza się natomiast sieć ekonomicznych hoteli marki Super 8 należąca do grupy Wyndham Hotels. W kolejnych 5 latach ma powstać około 10 hoteli tej marki. Chęć inwestowania w Polsce zapowiedziały również takie sieci jak: Motel One, Sol Melia, NH Hoteles oraz inne marki grupy Wyndham. — Nasze szacunki pokazują, że w najbliższych latach powinno przybywać w Polsce 1500- 2000 markowych pokoi hotelowych rocznie — przewiduje Alex Kloszewski.

Niezależne nie znikną

Mimo że sieciówki szturmują polski rynek, właściciele niezależnych hoteli mogą spać spokojnie. Nie ma zagrożenia, że zniknie popyt na ich usługi. — Nigdy nie dojdzie do wyeliminowania obiektów niezależnych. Im większa konkurencja, tym większa potrzeba wyjątkowości produktu, także hotelowego — uważa Jerzy Miklewski, prezes Projekt Hotel. Przewagą hoteli sieciowych jest świadomość marki wśród klientów, zwłaszcza biznesowych i uczestników konferencji.

— Klienci często mają większe zaufanie do znanych marek, dlatego częściej wybierają usługi hoteli sieciowych. Zwłaszcza zagraniczni podróżni wybierają to, co znają. Hotele sieciowe dysponują zaawansowanymi systemami rezerwacji i atrakcyjnymi programami lojalnościowymi — mówi Ulrich Widmer, wiceprezes ds. rozwoju na Europę Środkową i Wschodnią Hilton Worldwide.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu