Utrzymanie niezakłóconych łańcuchów dostaw w Europie to wyzwanie, z którym mierzy się cały rynek. Zmienne ceny towarów, trudności transportowe, opóźnienia w rozładunkach, braki kierowców. Przy tych piętrzących się utrudnieniach często zapomina się też o równie ważnym, choć z pozoru prozaicznym problemie. Ze względu na trwający już od lat niedobór surowca – drewna i tarcicy, cierpi również podaż nośników paletowych. A bez drewnianych palet większość towarów nie przemieści się z punktu A do punktu B.
To właśnie w tak dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości firma CHEP realizuje podejście zacieśniania więzów i pogłębionej integracji ze swoimi partnerami biznesowymi, m.in. Coca-Cola HBC. Ta kultowa marka jest w Polsce już od pół wieku, CHEP ponad dwie dekady, a współpraca obu firm trwa już 10 lat, co daje bardzo wymierne możliwości kształtowania rzeczywistości. Obie firmy odgrywają znaczącą rolę na polskim rynku oraz mają wpływ na minimalizowanie zakłóceń w łańcuchach dostaw.
Stabilizująca współpraca
CHEP to lider rozwiązań poolingowych – największy na świecie właściciel puli nośników, które firma oferuje swoim klientom w trybie wynajmu. Jako operator „poolu” paletowego CHEP pomaga swoim partnerom usprawniać procesy logistyczne oraz transport towarów, uwzględniając przy tym troskę o środowisko naturalne.
– Wobec wyzwań związanych z ogólnoświatową dostępnością nośników paletowych musieliśmy jako firma przejawiać szczególny poziom podejścia proklienckiego – mówi Izabela Maczkowska-Ciborowska.
– Firma postawiła na pełną transparentność i solidarne wypracowywanie rozwiązań w ramach całej sieci i w poszanowaniu dla interesów ogółu klientów. Wspólnie z naszymi partnerami z Coca-Cola HBC, podobnie jak z innymi klientami planujemy zapotrzebowanie, prognozujemy popyt, na bieżąco analizujemy sytuację i identyfikujemy miejsca, gdzie jest przestrzeń na optymalizację – kontynuuje.
Kluczowe w kontekście współpracy logistycznej jest podejście na zasadzie „open book”, które zakłada dzielenie się wiedzą na każdym etapie łańcuchów dostaw. Nie bez znaczenia dla współpracy partnerów okazały się rozwiązania cyfrowe pozwalające na wgląd w bieżące operacje logistyczne, co umożliwia z kolei planowanie procesów produkcyjnych z odpowiednim wyprzedzeniem.
– Partnerstwa są jednym z filarów naszych strategii nie tylko biznesowych, ale także tych dotyczących zrównoważonego rozwoju. Mamy ambitne cele – do 2040 r. chcemy zostać firmą z zerową emisją netto, a do 2030 zbierać i poddawać recyklingowi tyle samo opakowań, ile wprowadzamy na rynek. Bliska współpraca z różnymi uczestnikami rynku jest kluczowa, by nasze wizje mogły stać się rzeczywistością. Łańcuch dostaw to kluczowa część naszej działalności, dlatego współpraca z takimi firmami jak Chep, których cele i wartości są zbieżne z naszymi, jest dla nas tak ważna – mówi Jaak Mikkel, dyrektor generalny Coca-Cola HBC Polska i kraje bałtyckie.
Wymierne korzyści środowiskowe
Czy w perspektywie zachwianej sytuacji rynkowej jest w ogóle miejsce na realizowanie strategii zrównoważonego rozwoju? Model poolingu, najprościej rzecz ujmując, polega na zastąpieniu posiadania własnych palet i nośników wynajmem, co czyni go zrównoważonym w swojej istocie. Właśnie na tym modelu opiera się współpraca CHEP i Coca-Cola HBC Polska. Współpraca ma więc wymiar nie tylko biznesowy. Samo korzystanie z rozwiązań poolingowych, w ramach których wynajmowane palety są współdzielone i ponownie wykorzystywane, pozwala osiągnąć wymierne korzyści środowiskowe. Efekty to przede wszystkim redukcja emisji CO2, mniejsze zużycie drewna i ograniczenie odpadów. To z kolei przekłada się na zmniejszenie zarówno kosztów operacyjnych, jak i wpływu na środowisko.
Coca‑Cola w Europie, w tym także w Polsce, pracuje nad osiągnięciem zerowej emisji netto do 2040 r. To cel zbieżny z założeniami logistycznego partnera – firmy CHEP. Tym samym oba podmioty plasują się w awangardzie na drodze do dekarbonizacji, przewidując osiągnięcie pełnej neutralności węglowej (zakres 1 i 2 wg protokołu GHG) 10 lat wcześniej, niż zakłada porozumienie paryskie.
Coca-Cola w ostatniej dekadzie zmniejszyła swoją emisję CO2 o 44 proc.
W to ambitne przedsięwzięcie lider branży napojowej włącza partnerów o zbieżnych dążeniach, ale i potencjale, który pomoże je zrealizować. Szczególnie bliska założeniom Coca-Cola HBC wydaje się stworzona przez CHEP wizja regeneratywnych łańcuchów dostaw, tzn. takich, które nie tylko równoważą efekty działalności firmy, ale wnoszą do środowiska wartość dodaną. Za sprawą palet wielokrotnego użytku CHEP spółka Coca-Cola HBC tylko w 2021 r. była w stanie ograniczyć emisję dwutlenku węgla w Polsce o ponad 521 ton, co stanowi równowartość 12 kursów w pełni załadowanej ciężarówki dostawczej wokół Ziemi. Co więcej, włączenie niebieskich nośników w łańcuchy dostaw firmy oszczędziło także 450 drzew potrzebnych do wyprodukowania nowych palet oraz zredukowało ilość generowanych odpadów o ponad 68 ton.
– Jako system firm Coca-Cola w Polsce od lat wspieramy lokalne działania na rzecz klimatu zbieżne z naszą strategią i celami zrównoważonego rozwoju – wszystkie nasze opakowania nadają się już do recyklingu, sukcesywnie wprowadzany inicjatywy, dzięki którym zmniejszamy naszą emisję CO2, organizujemy akcje prośrodowiskowe, redukujemy zużycie wody w naszych zakładach, korzystamy z „zielonej” energii, uczestniczymy w dialogu na rzecz utworzenia systemu kaucyjnego w Polsce. Łącząc siły, doświadczenia i wiedzę z partnerami, także w obszarze łańcucha wartości, znacznie zwiększamy skalę i wpływ tych działań – dodaje Jaak Mikkel.
– Z Coca-Coca HBC zdołaliśmy wypracować wzajemne wsparcie i zaufanie, które pozwoli nam dalej wspólnie dążyć do zmniejszania wpływu na naszą planetę – podkreśla Izabella Maczkowska.
Jak dodaje, budowanie długofalowych relacji oraz wspólne cele skutecznie pomagają ograniczać emisyjność łańcuchów dostaw.
Partnerzy publikacji





