Podobnie jak ma to miejsce na Starym Kontynencie, również Wall Street przestraszyła się doniesień o coraz bardziej prawdopodobnym bankructwie Grecji i wyciągających ręce po pomoc hiszpańskich prowincji. Pesymistyczne nastroje dodatkowo wzmocniło ostrzeżenie chińskich władz monetarnych o schłodzeniu dynamiki wzrostu gospodarczego w drugiej pod względem wielkości gospodarce świata.
Przy braku w kalendarium publikacji istotnych danych makro, uwaga handlujących skupia się na tzw. otoczeniu oraz spółkach publikujących raporty za ostatnie trzy miesiące.
Rozprzestrzeniający się w Eurolandzie kryzys zadłużeniowy odciska negatywne piętno na wycenach amerykańskich banków, choć ich zaangażowanie w dług strefy euro jest raczej symboliczne. Inwestorzy wiedzą jednak, że ewentualne bankructwo Grecji może doprowadzić do rozpadu strefy euro i ogromnych strat w systemie finansowym
Wśród przecenianych walorów można znaleźć m.in. Bank of America, Citigroup czy JPMorgan Chase.