Singapur dał zarobić

  • Jagoda Fryc
03-04-2012, 00:00

Od początku roku indeks singapurskiej giełdy wzrósł o 13,6 proc. I choć w krótkim terminie rynek czeka chwilowy przystanek, długoterminowo można liczyć na dalsze zyski

Singapur jest jednym z najlepiej rozwiniętych państw świata. Może się też poszczycić niezwykle otwartym i wolnym od korupcji rynkiem, stabilnymi cenami oraz PKB per capita wyższym niż w większości krajów rozwiniętych. Stabilność gospodarczo-społeczna, rozwinięty i działający według najlepszych standardów sektor finansowy (ponad 170 banków oraz 80 towarzystw ubezpieczeniowych), a także skuteczne sposoby egzekwowania prawa wzbudzają zaufanie inwestorów zagranicznych i zachęcają do inwestowania na tamtejszym rynku.

Rynek dwucyfrowo w górę

Do połowy ubiegłego roku singapurska giełda należała do najszybciej rosnących na świecie, co było m.in. efektem wysokiego apetytu na ryzyko oraz znacznych napływów kapitału inwestycyjnego na rynki azjatyckie. Od dołka z marca 2009 r. do maksimów w listopadzie 2010 r. ceny akcji mierzone indeksem FTSE Straits Times wzrosły o ponad 120 proc., aby w 2011 r. ustabilizować się na około 3200 punktów. Wzrost napięć związanych z kryzysem w Europie w III i IV kwartale 2011 r. obniżył indeks o około 23 proc., ale na fali poprawy klimatu inwestycyjnego ponownie wzrósł o 18 proc., do 3000 punktów.

— Rynek akcji w Singapurze jest obecnie wyceniany powyżej średniej z rynków azjatyckich oraz globalnych. Wskaźnik cena/ zysk wynosi 13, co zbliża aktualne wyceny do rynku amerykańskiego. Tempo wzrostu zysków spółek było w 2011 r. ujemne i wyniosło -0,7 proc. To słaby wynik na tle regionu (10,6 proc.), ale w tym roku zyski na akcję powinny wzrosnąć około 7 proc. — prognozują analitycy HSBC Global Asset Management. Równocześnie zwracają uwagę na przewartościowanie singapurskich akcji.

Zwłaszcza w świetle oczekiwanego spowolnienia gospodarczego w tym roku i utrzymującej się presji inflacyjnej wymuszającej wysoki koszt pieniądza. — Widzimy jednak potencjał wzrostowy w sektorach powiązanych z turystyką, takich jak wybrane spółki hotelowe oraz spółki związane z branżą rozrywkową i sprzedażą detaliczną — dodają eksperci z HSBC.

Ich zdaniem, przewidywany wzrost gospodarczy w 2013 r. pozytywnie wpłynie na kondycję finansową przedsiębiorstw z sektora bankowego, turystycznego i usług medycznych, a dynamika zysków utrzyma się na wysokim, dwucyfrowym poziomie. W krótkim terminie należy jednak spodziewać się negatywnych efektów możliwych podwyżek stóp procentowych i wpływu rosnących cen ropy na koszty przedsiębiorstw.

Lwia siła

Singapur, nazywany miastem Lwa, jest najgęściej zaludnionym krajem świata. Na powierzchni 710 km kw. mieszka 5 mln osób, z czego 77 proc. to Chińczycy, 14 proc. Malajowie, a 8 proc. Hindusi. Gospodarka Singapuru w dużym stopniu uzależniona jest od eksportu, przede wszystkim elektroniki użytkowej, produktów informatycznych, farmaceutycznych oraz usług finansowych. Do najlepiej rozwiniętych gałęzi przemysłu należą przemysł rafineryjny, elektroniczny, stoczniowy oraz maszyn górniczych i odzieżowy.

Ważnymi dziedzinami gospodarki są także transport morski oraz turystyka. W latach 2004-07 realny wzrost PKB tego kraju wynosił średnio 8,6 proc. W wyniku światowego kryzysu finansowego w 2009 r. gospodarka Singapuru skurczyła się o ponad 2 proc., ale szybko odbiła od dna. W 2010 r. PKB wzrósł o rekordowe 14,8 proc., a w 2011 r. o 4,9 proc. Singapur zawdzięcza swój sukces strategicznemu położeniu geograficznemu, które pozwoliło zbudować centrum handlowe o światowym znaczeniu. W 2010 r. obroty handlowe sięgnęły 661,6 mld USD. Eksport wzrósł o ponad 30 proc., a import o 26 proc. Głównymi odbiorcami singapurskich towarów są Hongkong, Malezja, USA, Indonezja, Chiny i Japonia. Singapur ma też bardzo przyjazną biznesowi legislację i wyjątkowo niskie podatki, co sprawia, że jest regionalną bazą dla międzynarodowych korporacji. Z roku na rok rośnie także liczba turystów odwiedzających miasto Lwa. W 2012 r. będzie ich około 14 mln, co stanowi 9-procentowy wzrost w stosunku do roku 2011.

Zarobić na hazardzie

— Głównymi beneficjentami rozwoju turystyki w Singapurze będą hotele i kasyna, linie lotnicze oraz spółki deweloperskie zaangażowane w nowe projekty centrów rozrywki. Na 2012 r. zaplanowane jest m.in. zakończenie projektów Muzeum Życia Morskiego, River Safari i Centrum Sportów Motorowych o wartości prawie 1 mld USD — twierdzą analitycy HSBC Global AM. Ich zdaniem, istotnym wzrostem może pochwalić się też sektor usług medycznych. Wpływy z turystyki medycznej w Singapurze wzrosły 2,5-krotnie w ciągu 6 lat, a sieci hoteli zanotują w roku bieżącym zwyżki przychodów o około 8-10 proc. przy obłożeniu blisko 80 proc.

— Singapur jest także drugim na świecie po Macau centrum hazardu. W ubiegłym roku przychody z gier wyniosły ponad 8 mld SGD, co pozwoliło Singapurowi wyprzedzić Las Vegas w rankingu centrów gier hazardowych — dodają eksperci z HSBC. Piętą achillesową gospodarki singapurskiej jest brak surowców, co zmusza kraj do importowania niemal wszystkich nośników energii i żywności. Negatywnym czynnikiem jest również relatywnie wysoka inflacja (5,2 proc. w 2011 r.), która według analityków HSBC powinna jednak systematycznie spadać do ok. 4 proc. w 2012 r. i 2 proc. w 2013 r.

Jak zainwestować na singapurskiej giełdzie

Singapur od wielu lat jest ważną gospodarką na mapie świata z bardzo dużym i płynnym rynkiem akcji. Ze względu na wysokie tempo wzrostu gospodarczego i silną pozycję spółek eksportowych na rynkach międzynarodowych inwestycja na singapurskim parkiecie może być ciekawym sposobem na dywersyfikację portfela akcji. Najłatwiej jest skorzystać z pomocy zarządzających. Polski inwestor ma do wyboru dwa fundusze akcji singapurskich oferowane przez zagraniczne TFI:

HSBC GIF Singapore Equity EC wyceniany jest w dolarach. Od początku roku zarobił 24,4 proc. Na koniec lutego w portfelu przeważały spółki z sektora finansowego (23 proc.) i przemysłowego (21,5 proc.) 5 największych pozycji to: United Overseas Bank (9,41 proc.), DBS Group Holdings (9,33 proc.), Keppel Corporation (9,22 proc.), Singapore Telecommunications Lim (8,26 proc.), Noble Group (4,44 proc.).

JF Singapore A wyceniany jest w dolarach. Od początku roku jednostka uczestnictwa zdrożała o 18,9 proc. Na koniec grudnia w portfelu przeważały spółki z sektora finansowego (38,8 proc.) i przemysłowego (23 proc.). 5 największych pozycji to Keppel (9,5 proc.), United Overseas Bank (8,4 proc.), Singapore Telecommunications (7,5 proc.), DBS Group Holding (7,4 proc.), OverseaChinese Banking (7,1 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Singapur dał zarobić