Sjoeblom znaczy zysk

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2005-12-30 00:00

Jeśli zarabiać, to z Elżbietą Sjoeblom i Romanem Karkosikiem. Kto kupował te same spółki, w tym roku zyskał setki, a nawet tysiące procent.

Rok rekordów, rok debiutów, rok zysków i… rok, w którym narodziła się nowa legenda. Inwestorka z obco brzmiącym nazwiskiem — Elżbieta Sjoeblom — znacznie pomnożyła majątek, głównie na akcjach Próchnika, Ganta i Budopolu. Dla rzeszy graczy błyskawicznie stała się synonimem sukcesu giełdowego o oddziaływaniu nie mniejszym niż Roman Karkosik.

Nazwiska grają

Oboje inwestorzy są jak król Midas — czego się nie dotkną, zamieniają w złoto. Umieścili aż cztery swoje spółki w pierwszej piątce najlepszych inwestycji tego roku. Pęczniały też portfele tych, co zamiast na nazwiska, postawili na mocne fundamenty. Ale straty też były.

Absolutnym rekordzistą pod względem stopy zwrotu był Gant. Na początku roku jego akcja kosztowała jeden złoty i chyba nikt wtedy nie przyjąłby zakładu, że inwestycja przyniesie za 12 miesięcy ponad 2400 proc. zysku. Cud się jednak zdarzył za sprawą Elżbiety Sjoeblom, która odkryła głęboko ukryty potencjał spółki i chce, by rozwijała się jako deweloper.

Drugą stopę zwrotu w tym roku przyniósł Capital Partners. Pod koniec roku fundusz sypnął pomysłami inwestycyjnymi, m.in. w sektorach gazowym i budowlanym, co rynek nagrodził pięciokrotnym wzrostem kursu. Kolejne w zestawieniu są spółki Romana Karkosika — Skotan i Alchemia. Zwłaszcza ta druga to pupil inwestora, który chce zrobić z niej stalowy koncern.

Budopol to kolejna inwestycja Elżbiety Sjoeblom. Spośród spółek, które wchodziły na giełdę w okresie hossy, najwięcej dały zarobić CCC, ATM i Koelner, które udowadniają, że klarowna strategia rozwoju to najlepsza recepta na sukces. Z największych spółek przynajmniej podwoiły swoją wartość Ivax i KGHM. Duże zyski przyniósł Getin Holding, który był liderem styczniowej ankiety „PB” na spółki najbardziej perspektywiczne.

Biegun chłodzi

Mijający rok wykreował krezusów, ale niektórym przyniósł straty. Najgorsze inwestycje to Swarzędz i Redan. Należy jednak pamiętać, że Swarzędz przeprowadzał emisję z prawem poboru, która ze względu na niską cenę emisyjną przyniosła zyski. Obie spółki nie potrafią wyjść na prostą i wyraźnie brakuje im wizji rozwoju. Niekorzystne czynniki zewnętrzne, czyli mocny złoty i droga ropa, podcięły skrzydła spółkom Lentex i Plast-Box. Elektrim kolejny rok balansuje na krawędzi i walczy z obligatariuszami i partnerami z Polskiej Telefonii Cyfrowej. LZPS jest na łasce wojska, któremu jakoś nie spieszy się obuć naszych żołnierzy.

45 rekordów WIG

Rekord za rekordem — tak wyglądał 2005 r. na giełdzie. Zachowanie WIG, opisującego koniunkturę na szerokim rynku akcji, nie pozostawiało wątpliwości, że na giełdzie rządzą kupujący. 45 rekordów w tym roku to rezultat trudny do pobicia. Duża w tym zasługa największych firm (KGHM, PKN, banki) oraz silnych średniaków (głównie Biotonu i Getinu), których wyceny znacznie wzrosły, co miało decydujący wpływ na notowania WIG. Swoją cegiełkę dołożyli liderzy tegorocznych wzrostów, np. Alchemia. Warto zaznaczyć, że pod względem stopy zwrotu w ścisłej czołówce poza walorami spekulacyjnymi znalazły się również spółki nastawione na poprawę wyników, systematyczny rozwój i wzrost wartości, czyli CCC, ATM, Koelner czy Bauma. To dobra wróżba na przyszły rok.

MIDWIG ostro finiszował

Giełdowe średniaki powróciły w drugim półroczu do łask inwestorów. Dzięki temu MIDWIG gładko poprawiał rekordy.

Od maja 2004 r. wskaźnik spółek o średniej kapitalizacji tkwił w szerokim trendzie bocznym. Z marazmu wyciągnęła go dopiero zwyżka kursów akcji dwóch jego najważniejszych składników — Biotonu i Getinu, a także Ciechu. Hamulcowych też jednak nie brakowało. Ze spółek o dużym wpływie na wartość indeksu, fatalnie rok kończyły m.in. Opoczno, Budimex i Dwory. W miejscu stały notowania Polmosu Białystok. Choć MIDWIG gonił inne indeksy, to straconego dystansu nie udało się odrobić. Ale rekordy oczywiście odnotowano. MIDWIG kończy rok w okolicach 2200 pkt, co oznacza ponad 22-proc. wzrost w ciągu dwunastu miesięcy.

Popyt zrobił swoje

WIG20 w mijającym roku aż 11 razy bił historyczny rekord. W tym roku indeks zyskał blisko 37 proc., głównie dzięki inwestorom zagranicznym.

Liderem był Bioton, który w grudniu pojawił się w WIG20. Inwestorom spodobały się plany ekspansji biotechnologicznej spółki. Kurs poszedł w górę aż o 245 proc. Dzięki hossie na rynku miedzi akcje KGHM zdrożały o ponad 105 proc. W dobrych humorach rok kończą posiadacze akcji Orlenu. Sprzymierzeńcem notowań koncernu była drożejąca ropa.

Świetny rok miał też TVN. Inwestorzy docenili rozwój grupy medialnej ponad 104-proc. wzrostem notowań. Dobrze wypadły — poza PKO BP — największe giełdowe banki, których akcje zdrożały o kilkadziesiąt proc.

Możesz zainteresować się również: