W ostatnich tygodniach w sądach rejestrowych nie ma spokoju. W kolejce po wpis w rejestrze czekają spółki komandytowo-akcyjne (SKA). — Napływa ich tak wiele, że problemy z rejestracją mają inne spółki — mówi Robert Nowak, dyrektor w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte.
Założyciele nowych SKA chcą zdążyć z rejestracją, zanim wejdzie w życie przepis, który dla części spółek powstających w ostatnich tygodniach 2013 r. może oznaczać objęcie podatkiem dochodowym od osób prawnych (CIT). Chodzi o przepis przejściowy nowelizacji ustawy o tym podatku. Zgodnie z nim, każda SKA powstała 14 dni po wejściu przepisu w życie, a jeszcze w 2013 r. zostanie podatnikiem CIT od 1 stycznia 2014 r.
Przedsiębiorcy się spieszą z rejestracją, bo nowela, wprowadzająca od przyszłego roku opodatkowanie SKA, została już uchwalona i w tym tygodniu skierowana do podpisu prezydenta. Obecne SKA i te, które zdążą z rejestracją przed wspomnianą datą, jeszcze przez rok do dwóch mogą uniknąć opodatkowania. Wiele zależy od tego, jak mają ustalony rok obrotowy. Według regulacji przejściowych nowelizacji, jeśli rok obrotowy rozpoczęty przed 1 stycznia 2014 r. trwa po tej dacie, wtedy spółka staje się podatnikiem dopiero po jego zakończeniu. Ten przepis jest dla SKA korzystny, jednak nie wszystkie przepisy przejściowe są takie.
— Pozostałe są dość skomplikowane. Poza tym pokazują, że Ministerstwo Finansów dąży do opodatkowania zysków odroczonych, od których nie zapłacono podatku przed zmianą przepisów — podkreśla Robert Nowak.
Dominika Ramirez-Wołkiewicz, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte, wyjaśnia, że CIT zostanie nałożony na zyski akcjonariuszy, wypracowane przed 1 stycznia 2014 r. Według ekspertów Deloitte, rodzi to wątpliwość co do naruszenia zasady niedziałania prawa wstecz.
— Spółki komandytowo-akcyjne będą pod szczególną obserwacją resortu finansów — prognozuje Robert Nowak. Wskazują na to interpretacje podatkowe wydawane od kilku miesięcy w sprawie SKA przekształcanych (np. w spółki z o.o.), które po przekształceniu wypłacają dywidendy. Ponieważ od zysku SKA ostatecznie nie odprowadzono podatku, fiskus podważał fakt, że spółka podejmowała jakieś transakcje, które mogłyby usprawiedliwiać uniknięcie opodatkowania.
W konsekwencji wydawano negatywne interpretacje podatkowe — uznając, że należy zapłacić podatek przy likwidacji spółki. Eksperci Deloitte zwracają uwagę, że takie stanowisko nie miało podstaw w prawie, bo likwidacja jest obecnie neutralna podatkowo.