Ponad 1,3 tys. — tyle kontraktów rocznie realizuje w Polsce grupa Skanska. Ich wartość przekracza 5 mld zł. Większość to lokalne projekty budowy i modernizacji gminnych dróg czy wodociągów, hal sportowych i innych obiektów użyteczności publicznej. W ramach grupy działają również dwie jednostki deweloperskie zajmujące się projektami biurowymi i mieszkaniowymi.

— Rozwinęliśmy struktury regionalne i zdobyliśmy pozycję lidera na tym rynku. Nie obawiamy się jej utraty, bo rynek lokalny jest stabilny, samorządy będą remontować obiekty infrastrukturalne niezależnie od unijnych dotacji itp. Fundusze UE będą natomiast w najbliższych latach motorem napędowym dużych projektów infrastrukturalnych. Skanska chce być ich beneficjentem. Dlatego planuje mocniej niż dotychczas zaangażować się w realizację dużych, wartych ponad 100 mln zł, inwestycji drogowych i kolejowych — mówi Krzysztof Andrulewicz, prezes spółki wykonawczej grupy Skanska.
Przypomina, że w ostatnich latach firma zbudowała w publiczno-prywatnym partnerstwie wart około 5,5 mld zł odcinek autostrady A1 z Gdańska do Torunia oraz część Drogowej Trasy Średnicowej na Śląsku.
Z unijnego portfela pozyskała natomiast m.in. kontrakty na budowę zachodniej obwodnicy Poznania oraz odcinka trasy S8 w okolicach Wrocławia.
Wsparcie sąsiadów
W rozpoczynającej się perspektywie powalczy o więcej kontraktów współfinansowanych przez Brukselę. — Pierwszy zdobyliśmy w październiku. To budowa drogi ekspresowej S8 z Wyszkowa do granicy województwa mazowieckiego o wartości ponad 250 mln zł — dodaje Krzysztof Andrulewicz.
Odcinek zostanie zbudowany w technologii betonowej. W sumie w najbliższych latach Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamierza ją zastosować przy budowie ponad 800 km tras szybkiego ruchu. Skanska powalczy o te kontrakty, ale polską spółkę będą wspierać siostrzane firmy z Czech i Słowacji, mające duży potencjał i doświadczenie w realizacji inwestycji w technologii betonowej.
Drony na budowie
Skanska będzie walczyć o kontrakty, ale nie za wszelką cenę. — Firmy budowlane, w których portfelach dominują duże projekty infrastrukturalne, prowadzą bardzo agresywną walkę cenową. My nie będziemy w niej uczestniczyć, lecz rzetelnie wyceniać koszty i zakres prac oraz ryzyko i naszą marżę — zapewnia Krzysztof Andrulewicz.
Pomogą w tym nowoczesne narzędzia i technologie stosowane przez grupę na etapie przygotowania oferty i projektowania. — Do badań w terenie, na którym mamy realizować inwestycję, wykorzystujemy drona — skanujemy grunty, stosujemy BIM [Building Information Modeling, technologia pomagająca wirtualnie zaplanować inwestycję, co poprawia efektywność wykonania i skraca czas realizacji — red.], by już na wstępnym etapie precyzyjnie określić zakres prac i materiałów niezbędnych do realizacji. Dzięki temu podczas realizacji kontraktu efektywnie wykorzystujemy czas i nie marnujemy materiałów — wylicza Krzysztof Andrulewicz.
Podkreśla, że dobre przygotowanie i zarządzanie projektem przynosi oszczędności na etapie realizacji oraz pozwala wyeliminować wiele niespodziewanych zdarzeń przeszkadzających w trakcie budowy. O stosowanie nowoczesnych narzędzi pomocnych w przygotowaniu i realizacji inwestycji, zwłaszcza BIM, od miesięcy apeluje Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
Przypomina, że stosowanie tej technologii w budowlanych zamówieniach publicznych zalecane jest na przykład w unijnej dyrektywie, która w Polsce ma wejść w życie od kwietnia 2016 r. Warto więc, by wszyscy zaczęli korzystać z innowacyjnych rozwiązań w realizacji inwestycji budowlanych. © Ⓟ