Sześć średnich debiutów giełdowych po ponad 100 mln zł, wśród nich LOT, zapowiada resort skarbu na najbliższe miesiące.
Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu, nie obawia się o tegoroczne wpływy z prywatyzacji zaplanowane na 3 mld zł. Resort liczy, że jeszcze w tym roku właściciela zmieni kontrolny pakiet akcji Ruchu. Jest gotowy odpowiedzieć na wezwanie, jeśli ogłosi je któryś z zainteresowanych spółką inwestorów.
— Zainteresowanie jest duże, a ta formuła prywatyzacji mi odpowiada, bo jest zbliżona do aukcji. Chętnie odpowiemy na wezwanie. Oczywiście pod warunkiem, że cena będzie atrakcyjna. W ramach jednej transakcji chcemy sprzedać 50 proc. i jedną akcję spółki. Liczymy na wpływy 800 mln zł — mówi wiceminister.
Kilka miesięcy temu Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zapowiadało sprzedaż Ruchu na aukcji. Taką formę prywatyzacji przewiduje nowa ustawa o nadzorze właścicielskim. Jednak prace nad projektem się przedłużyły.
— Ustawa jest przyjęta przez rząd i nie sądzę, by Sejm długo nad nią debatował. Zgłosiłem propozycję skrócenia vacatio legis z pół roku do dwóch miesięcy. Jeśli zostanie przyjęta, pierwsze aukcje byłyby możliwe w drugiej połowie roku — mówi Ireneusz Dąbrowski.
Zdaniem wiceministra, wśród dużych firm, które mogłyby trafić na aukcję, jest Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku. Rozważana jest sprzedaż PZL Świdnik. Ireneusz Dąbrowski zapowiada też prywatyzacje giełdowe. Na przełomie 2007-08 r. może debiutować sześć spółek, w tym LOT.
— Sześć spółek przedstawiło harmonogramy prywatyzacji. W większości przypadków w grę wchodzi podwyższenie kapitału. Wszystkie oferty będą przekraczały 100 mln zł — deklaruje wiceminister.



