Skarb, nie prywatyzacja

Jestem ministrem skarbu państwa, a minister skarbu nie jest ministrem prywatyzacji i musi się podporządkowywać polityce gospodarczej rządu. Musi też mieć świadomość politycznych uwarunkowań, a jak wiadomo — Sejm nie jest entuzjastą prywatyzacji — stwierdził w wywiadzie dla PAP Wojciech Jasiński, przerywając w ten sposób rozważania o strukturalnej sprzeczności zawartej w piastowanym przez siebie urzędzie. Żadnej sprzeczności już nie ma — minister skarbu nie jest od prywatyzowania, ma strzec skarbu, ba — powiększać go, a nie rozprzedawać. W błąd wprowadziło nas wszystkich to, że ministerstwo skarbu jest pogrobowcem resortu przekształceń własnościowych, którego celem było odchodzenie od własności państwa na rzecz własności prywatnej. Do tego założenia przyzwyczaili się już nawet ministrowie skarbu, którzy też uważali, że ich celem jest najbardziej efektywna, ale jednak prywatyzacja. Mało tego, założenie to było wpisywane corocznie do budżetu państwa w postaci planowanych wpływów z prywatyzacji — w tym roku również zostały one zapisane i to na niebagatelnym poziomie ponad 5,5 mld złotych. Co prawda, tymi zapisami nie przejmował się dotychczas żaden minister, więc i ten pewnie nie będzie, ale trzeba to jednak odnotować.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 1 zł za pierwszy miesiąc
potem 79 zł
Zrób sobie prezent z okazji 25. urodzin „PB”! Czytaj najlepsze treści biznesowe w Polsce w promocyjnej cenie
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ

Inspiracje Pulsu Biznesu