Skarb przesadził z przetargiem na PR

Agnieszka Berger
opublikowano: 31-07-2009, 07:01

Według Związku Firm PR, nie ma w kraju takich agencji, jakie resort Aleksandra Grada chce zatrudnić do doradztwa przy prywatyzacji.

Dzisiaj mija termin składania ofert w bezprecedensowym przetargu na usługi public i investor relations (PR i IR) ogłoszonym przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP). Bezprecedensowym, bo resort nie zatrudniał dotychczas na stałe agencji PR do doradztwa w procesie prywatyzacji, oraz dlatego, że — jak twierdzi większość branży — wymagania, jakie stawia oferentom, są niezwykle wyśrubowane. Przyszły doradca ma nawiązać kontakt z inwestorami i zainteresować ich ofertą prywatyzacyjną. Ma również komunikować się z mediami i analitykami, aktualizować internetowy serwis dla inwestorów i opracować strategię informacyjno-komunikacyjną dla MSP. Do tych zadań ministerstwo chce wynająć firmę z doświadczeniem. I tu zaczynają się schody.

— Warunki stawiane przez MSP nie odpowiadają obrazowi rynku, na którym resort poszukuje doradcy. Jednym z nich jest przeprowadzenie i realizacja trzech skierowanych do inwestorów kompleksowych kampanii informacyjno-promocyjnych o zasięgu międzynarodowym w ciągu ostatnich trzech lat. W Polsce nie ma firm PR, które z pełną odpowiedzialnością i uczciwie mogą się pochwalić takimi dokonaniami — mówi Paweł Trochimiuk, prezes Związku Firm PR i szef dużej agencji Partner of Promotion (PofP).

To jeden z powodów, dla których PofP nie zamierza uczestniczyć w przetargu MSP, choć — jak podkreśla prezes — agencja ma duże doświadczenie w IR.

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane