Sklep w kieszeni

opublikowano: 25-03-2013, 00:00

E-zakupów nie robi się już tylko przy komputerze. Coraz częściej służą do tego smartfony.

Aż 21,5 mld zł wyniosły w 2012 r. obroty w polskim e-handlu, w bieżącym mogą wzrosnąć o ponad 20 proc. do 26 mld zł — wynika z szacunków SMB, Kelkoo i Forrester Research przedstawionych w raporcie „E-commerce” portalu Interaktywnie.com. Dla porównania: 10 lat temu wartość tego rynku oceniano na 330 mln zł (1,5 proc. kwoty z 2012 r.), a pięć lat temu — na 5 mld zł. Czy na szybki wzrost wpływa tzw. rewolucja mobilna, w której tradycyjne komputery i komórki są masowo wypierane przez tablety i smartfony? Na razie jeszcze nie. Dowód: za pośrednictwem urządzeń przenośnych zakupy on- line robiło w 2012 r. — według danych fundacji BezpieczniejwSieci.org — tylko 9 proc. użytkowników (rok wcześniej 5 proc.).

— Serwisy społecznościowe, komunikatory i banki już dawno zdecydowały się na mobilność. W e-handlu wygląda to gorzej. Polacy chętnie kupowaliby przez smartfony, ale wciąż nie każdy sklep internetowy ma wersję na telefon — mówi Ewelina Pielak, rzeczniczka BezpieczniejwSieci.org.

Ale Joanna Ruczyńska, menedżer sklepu internetowego Mobile2.pl z grupy Eurotel, jest optymistką. Niedawno na stronie Interaktywnie. com przekonywała, że m-commerce to przyszłość sprzedaży. Twierdzi, że ten segment rynku co roku odnotowuje trzycyfrowy wzrost. Rzeczywiście — według raportu przygotowanego przez firmę Zanox — tylko w 2011 r. polski rynek handlu mobilnego urósł o 722 proc. (najlepszy wynik w Europie!), choć zawdzięczał to głównie niewielkim rozmiarom.

Rewolucja mobilna

Od m-commerce nie ma odwrotu. Konsumenci wymuszają na firmach kontakty i transakcje za pośrednictwem urządzeń przenośnych, których jest coraz więcej. W 2012 r. polski rynek wchłonął 12 mln smartfonów. W sumie stanowią już 40 proc. wszystkich komórek. Wzrosło też zainteresowanie tabletami — i to aż o 120 proc. w porównaniu do 2011 r. (wg porównywarki cen Nokaut.pl).

— Firmy i sklepy internetowe nie mogą sobie pozwolić na technologiczny konserwatyzm, bo wyprze je konkurencja, która lepiej rozumie potrzeby i przyzwyczajenia konsumentów, szczególnie przedstawicieli pokolenia M, jak zwykło się określać młodych ludzi oswojonych z urządzeniami i aplikacjami mobilnymi. Przedsiębiorstwa otwarte na tzw. mobile boom mogą być o swoją przyszłość spokojne — uważa Ewelina Pielak.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Rosnąca popularność smartfonów i tabletów stwarza wielkie możliwości całej branży e-commerce. Serwisy, sklepy i użytkownicy budują dzięki nim relacje niezależne od stacjonarnych komputerów. Zakupy i płatności są dostępne tu i teraz, o każdej porze, nie wspominając już o dostępności takich usług jak e-mail — dodaje Bogna Niklasiewicz, dyrektor działu Zaufanie i Bezpieczeństwo w Grupie Allegro.

Beztroska smartfoniarzy

Ale w tym raju są też cienie. Przynajmniej jeden, związany z bezpieczeństwem zakupów. Rzecz w tym, że polscy internauci dość niechętnie kupują jakiekolwiek oprogramowanie, w tym zabezpieczające sprzęt przenośny. Aż 16 proc. przebadanych przez fundację BezpieczniejwSieci. org uważa, że ich wydatki na licencje internetowe i aplikacje będą się w 2013 r. zmniejszać.

— Użytkownicy nie są dostatecznie świadomi, że urządzenia, które noszą w kieszeni, mają takie same możliwości jak komputery, których używali jeszcze dwa, trzy lata temu, i tak samo jak one wymagają zabezpieczeń przed oszustwami czy złośliwym oprogramowaniem — mówi Ewelina Pielak.

Tymczasem już we wrześniu 2010 r. opisywano trojana ZitMo na smartfony (ZeuS-in-the-Mobile), który posłużył cyberprzestępcom do zyskania pełnego dostępu do kont bankowych osób używających do potwierdzania transakcji internetowych popularnych kodów SMS. Wieloplatformowy trojan, działający na Symbianie, Windows Phone, Androidzie i BlackBerry, przechwytywał te kody i dzięki współpracy z trojanem ZeuS na klasyczne PC, umożliwiał uzyskanie pełnego dostępu do bankowości internetowej ofiary.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIROSŁAW KONKEL

Polecane