Czytasz dzięki

Sklepy pracują dłużej, pracownicy protestują

opublikowano: 02-04-2020, 22:00

Biedronka i Lidl ogłosiły wydłużenie godzin pracy i otwarcie sklepów przez całą dobę przed świętami. Solidarność mocno krytykuje ten ruch

Wprowadzenie od początku kwietnia ostrych limitów liczby klientów, którzy mogą jednocześnie przebywać w sklepie, wymusiło reakcję sieci handlowych. Zgodnie z rządowym zaleceniem w sklepach mogą teraz przebywać jednocześnie trzej klienci na jedną czynną kasę.

Biedronka jest jednym z największych pracodawców w Polsce — w jej
centrach dystrybucyjnych i ponad 3 tys. sklepów pracuje blisko 70 tys. osób. Do
tej pory w sklepach w godzinach nocnych pracowali nieliczni, zajmujący się
sprzątaniem i zatowarowaniem. Przed świętami to się jednak zmieni, co nie
podoba się związkom zawodowym.
Zobacz więcej

ZAPRACOWANE TYSIĄCE:

Biedronka jest jednym z największych pracodawców w Polsce — w jej centrach dystrybucyjnych i ponad 3 tys. sklepów pracuje blisko 70 tys. osób. Do tej pory w sklepach w godzinach nocnych pracowali nieliczni, zajmujący się sprzątaniem i zatowarowaniem. Przed świętami to się jednak zmieni, co nie podoba się związkom zawodowym. Forum

Biedronka i Lidl zareagowały na to wydłużeniem godzin pracy.

„Od 2 kwietnia sklepy sieci Biedronka wydłużają godziny otwarcia — będą czynne w godz. 6:00—24:00. Wszystko po to, by klienci mieli szansę zakupu żywności, nawet przy nowych niższych limitach osób w placówkach handlowych. Dodatkowo w tygodniu przedświątecznym, czyli w dniach 7–10 kwietnia, sklepy Biedronka będą czynne całą dobę. Dzięki temu Polacy będą mogli komfortowo zrobić tradycyjne zakupy na Wielkanoc” — podała sieć w komunikacie.

Niektóre sklepy Biedronki ze względów operacyjnych będą czynne w innych godzinach — informacje o tym znajdą się w poszczególnych placówkach.

— Wydłużamy godziny pracy sklepów, by móc obsłużyć wszystkich klientów, zapewniając jednocześnie większe bezpieczeństwo i komfort — mówi Paweł Stołecki, dyrektor operacyjny Biedronki.

Biedronka ma w Polsce ponad 3 tys. sklepów. Tymczasem Lidl, który ma ponad 700 sklepów, poinformował o przejściu w większości z nich na tryb pracy w godzinach 6–24. Niektóre w największych miastach będą działać całodobowo.

„Wydłużenie godzin otwarcia pozwoli na zrobienie codziennych i świątecznych zakupów w bezpiecznych oraz komfortowych warunkach, a także umożliwi rozłożenie ruchu w sklepach. Aby wesprzeć swój zespół, Lidl Polska rozpoczął właśnie rekrutację na nowe stanowisko w sklepie o nazwie pracownik wsparcia sprzedaży” — podał Lidl.

Sklepy giełdowego Dino w najbliższym czasie będą czynne w godzinach 6:30–21. Inne sieci do godzin otwarcia podchodzą elastycznie. „5 kwietnia (w niedzielę) zintegrowane sklepy Carrefour pracują jak w niedzielę handlową, a 11 kwietnia (sobota) do godziny 13. W pozostałe dni w okresie przedświątecznym o godzinach otwarcia sklepów zdecydują na bieżąco dyrektorzy regionalni w zależności od lokalnych potrzeb. W przypadku sklepów franczyzowych godziny pracy ustalają ich właściciele” — informuje Carrefour.

Zgodnie z kodeksem pracy każdemu pracownikowi, który pracuje co najmniej przez trzy godziny między 21 a 7 rano, przysługuje dodatek w wysokości 20 proc. stawki godzinowej, wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę.

„Sieć Biedronka w pełni stosuje się do przepisów prawa pracy dotyczących zarówno czasu pracy, jak i wynagradzania. Co więcej, już od dawna za pracę w godzinach nocnych naszym pracownikom płacimy stawki wyższe niż przewidziane prawem. Zwracamy także uwagę, iż to, że sklep będzie pracował dłużej, nie oznacza, że pracownik również — nasz zespół pracuje w systemie zmianowym” — podkreśla Biedronka w odpowiedzi na nasze pytania.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD), zrzeszająca największe sieci handlowe z zagranicznym kapitałem, krytykuje niektóre rządowe rozwiązania w związku z epidemią, m.in. ograniczenie działalności marketów budowlanych w weekendy. Apeluje o zmiany i wsparcie, m.in. o dostarczenie przez państwo rękawiczek jednorazowych i płynów dezynfekcyjnych dla klientów, które od początku kwietnia są obowiązkowe.

„Rozumiemy konieczność zapewnienia bezpieczeństwa polskiemu społeczeństwu, dlatego sklepy wdrożyły szereg rozwiązań służących utrzymaniu bezpieczeństwa polskich konsumentów i pracowników handlu. Wprowadzone obecnie obostrzenia zmniejszyły przepustowość handlu, przez co ograniczyły dostęp obywateli do niezbędnych produktów. Przed sklepami tworzą się kolejki, które same w sobie stwarzają zagrożenie dla rozprzestrzeniania się wirusa” — wskazuje Renata Juszkiewicz, prezes POHiD.

OKIEM ZWIĄZKU ZAWODOWEGO

Pazerność i bezduszność

ALFRED BUJARA, przewodniczący sekcji krajowej pracowników handlu w NSZZ Solidarność

Wydłużenie godzin pracy w części sieci handlowych nie było konsultowane z pracownikami i związkami. Na początku myślałem, że to prima aprilis, ale niestety to prawda i nie wiem, czy to dowód pazerności, bezduszności czy czegoś innego ze strony zagranicznych sieci handlowych. Pracownicy zasypują nas mejlami, esemesami i telefonami, są oburzeni, ale przede wszystkim się boją. Już są przeciążeni pracą, w sklepach brakuje ludzi, grafiki są napięte. Czy mają przychodzić do pracy z łóżkami polowymi? Wielu z nich nie będzie miało czym wrócić do domu o tak późnych godzinach, tego pracodawcy nie biorą pod uwagę. Ograniczenia w liczbie klientów w sklepach były wprowadzone po to, by zwiększyć bezpieczeństwo pracowników i klientów. Sklepy działają, problemów z zatowarowaniem nie ma, najbliższa niedziela jest handlowa, więc nie rozumiem, dlaczego sieci, posługując się argumentem nadchodzących świąt, wydłużają godziny pracy, a sklepy będą czynne nawet w nocy. I bez tego nikt nie miałby problemu ze zrobieniem zakupów. Te decyzje pokazują prawdziwe oblicze zagranicznych sieci, bo to jest możliwe tylko w Polsce, na zachodzie Europy by sobie na coś takiego nie pozwolili.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane