12 grudnia 2014 r. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) złożyła w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ wniosek o ogłoszenie upadłości SKOK Wołomin. Jej działalność zawiesiła dzień wcześniej w związku z utratą płynności finansowej, co uniemożliwia wypłatę pieniędzy właścicielom rachunków i lokat.
W ciągu 20 dni roboczych od dnia złożenia wniosku o upadłość depozyty członków kasy nieprzekraczające 100 tys. EUR (418 tys. zł) zacznie wypłacać Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG). Suma depozytów kasy gwarantowanych przez BFG wynosi 2,2-2,3 mld zł. To około jednej piątej możliwości finansowych BFG. Na koniec 2013 r. fundusz dysponował bowiem 11 mld zł. Zamknięta przez KNF w lipcu SKOK Wspólnota kosztowała go jednak 815,7 mln zł.
— Z naszego punktu widzenia kwota objęta gwarancjami jest kwotą dla pojedynczego deponenta. Ich listę przekazuje nam zarządca komisaryczny i zrobi to w tym tygodniu. O konkretnych kwotach będziemy mogli mówić po jej weryfikacji. Dzisiaj mówimy o poziomach przybliżonych. Oczywiście nie jest to mało, ale jest to absolutnie bezpieczne dla polskiego systemu gwarantowania depozytów. Poza tym nie tylko dokonujemy wypłat, ale zbieramy nowe składki — podkreśla Mariusz Mastalerz, dyrektor gabinetu prezesa BFG.
Trzy miliardy albo więcej
Z pomocy BFG korzystało w ostatnich latach około 70 banków spółdzielczych, ale żaden bank spółdzielczy ani komercyjny nie upadł w latach 2002-13. To powodowało, że rosły aktywa BFG mogące służyć wypłacie gwarantowanych depozytów klientów instytucji finansowych. W latach 2009-13 podwoiły się.
Drenaż BFG rozpoczęły SKOK włączone do systemu w listopadzie 2013 r. Rok 2014 będzie pierwszym do wielu lat, w którym aktywa BFG stopnieją. Dwie SKOK zamknięte w 2014 r. to łącznie 3 mld zł. Ale BFG mogą też obciążyć SKOK im. Św. Jana SKOK im. Mikołaja Kopernika. Pierwszy przejął w sierpniu Alior Bank, drugi w grudniu Bank Pekao. Obie transakcje były warunkowane porozumieniem banków z BFG w sprawie ewentualnego rekompensowania strat, jakie bankom mogą przynieść przejmowane SKOK.
— Na to nie można tak patrzeć. Suma depozytów w tych SKOK nie jest problemem, bo BFG ich nie wypłaca. Zresztą i kredyty mogą nie stanowić żadnego problemu dla banku przejmującego, bo przejęcie tych SKOK przez banki nie oznacza, że tam się wszystko zawaliło. Wręcz przeciwnie, gdyby się zawaliło, banki by ich nie przejęły — mówi Mariusz Mastalerz.
Zmiana sprzed roku
SKOK są objęte gwarancjami BFG od 29 listopada 2013 r. Od tego momentu płacą też składki na BFG. Wcześniej miały własny system gwarantowania depozytów zarządzany przez Kasę Krajową. Pieniądze przy niej zostały. Odmawia jednak partycypowania w ratowaniu SKOK w kłopotach i udzielenia im tzw. kredytów płynnościowych. Tak było również w przypadku SKOK Wołomin.
Kasa Krajowa podkreśla jednak, że kredyt płynnościowy może być udzielony wyłącznie w sytuacji, gdy SKOK ma zdolność do jego spłaty, zatem w przypadku braku zdolności SKOK do spłaty kredytu płynnościowego Kasa Krajowa nie mogła go udzielić.
— Mimo dobrej współpracy z zarządcą komisarycznymnie udało się wypracować alternatywnego sposobu udzielenia pomocy tej SKOK, który byłby zgodny z obowiązującym prawem i który uzyskałby akceptację nadzoru — dodaje Andrzej Dunajski, rzecznik prasowy Kasy Krajowej.