Skończą się gwarancje czeków
Europay International podjęła decyzję o tym, że od 1 stycznia 2002 roku euroczeki przestaną być gwarantowane przez banki. Decyzja ta dotyczy także czeków oferowanych klientom w Polsce.
Powodem takiego postanowienia Europay jest zmniejszająca się z roku na rok liczba transakcji euroczekami. Są one stopniowo wypierane z rynku przez karty płatnicze — przede wszystkim zyskujące największą w ostatnich latach popularność debetowe Maestro.
Po 1 stycznia 2002 roku euroczeki i karty gwarancyjne ec nadal będą w obiegu, a dokonywanie nimi transakcji nadal będzie możliwe (np. płatności pomiędzy dwiema osobami fizycznymi). Nie będą one jednak gwarantowane w żadnym kraju i przez żaden bank, nawet jeśli będą prezentowane razem z kartą płatniczą pełniącą do tej pory funkcję karty gwarancyjnej.
Dotychczas nawet jeśli osoba wystawiająca czek nie miała na niego pokrycia na koncie, bank akceptował transakcję debetując rachunek. W 2002 r. osoba lub firma, która przyjmie czek jako rozliczenie, nie dostanie zwrotu pieniędzy, jeśli wystawiający nie będzie miał pokrycia na koncie.
W Polsce euroczeki można kupić we wszystkich dużych bankach. Są alternatywą dla gotówki. Nabywają je więc przede wszystkim osoby wybierające się za granicę. Ich posiadanie jest nieco bezpieczniejsze niż branie ze sobą dużej ilości pieniędzy. Jednak największym wydawcą euroczeków w naszym kraju jest Pekao SA, który oferuje je razem z kartą gwarancyjną do swojego rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego. Dlatego to klientów tego banku i ich partnerów w głównym stopniu dotknie decyzja Europay. Pozostałe polskie instytucje finansowe do kont osobistych wydają własne czeki, które w przeciwieństwie do euroczeków nie są akceptowane za granicą. Ich zaletą jest jednak to, że pieniądze na nie można podjąć w nawet małych miejscowościach w urzędach pocztowych, czyli tam, gdzie nie są akceptowane karty. Jednak w Europie widać wyraźne odejście banków od wydawania czeków. Rozwój kart i punktów ich akceptacji doprowadził do sytuacji, kiedy już praktycznie nie ma potrzeby posługiwania się czekami. W dodatku karty gwarantują zdecydowanie większe bezpieczeństwo transakcji — trudniej je bowiem sfałszować, zdecydowanie trudniej użyć skradzionej. Dlatego też zgodnie z prognozami w ciągu tego dziesięciolecia czeki znikną z obiegu. Wskazują na to nawet zestawienia Europay —liczba zrealizowanych w 1999 roku euroczeków wyniosła 10,8 mln, czyli o 24 proc. mniej niż w 1998 r. Organizacja prognozuje, że liczba papierowych transakcji nadal będzie radykalnie spadać.
Beata Tomaszkiewicz