Do incydentu doszło w niedzielę podczas lotu z Houston do Calgary.

- Lecieliśmy już około godzinę, jedliśmy posiłek i nagle coś spadło na moją głowę, więc to złapałem – tłumaczy poszkodowany pasażer, Richard Bell.
Personel pokładowy natychmiast skonsultował się z lekarzem. Pasażerowi udzielono pomocy, a ukąszenie nie spowodowało poważnego zagrożenia jego zdrowia.
Nie jest jasne, skąd skorpion znalazł się w samolocie. Z danych FlightAware wynika jednak, że tego samego dnia wcześniej maszyna przyleciała do Houston z Kostaryki.