Skromna oferta dla sportowców

  • Ewa Bednarz
18-02-2014, 00:00

Kart płatniczych i kredytowych przeznaczonych dla uprawiających sport (lub tych, którzy zamierzają go uprawiać) jest ledwie kilka, ale w roku olimpijskim warto się im przyjrzeć

Pokaźny dorobek medalowy polskich reprezentantów na igrzyskach w Soczi być może spowoduje, że część kibiców zamieni kapcie na buty narciarskie. Ponieważ jednak śniegu w naszych górach jak na lekarstwo, alternatywą może być rower. Albo — dla nieco lepiej sytuowanych — kij golfowy. Wszystko to można kupić taniej, jeśli zdecydujemy się na którąś z kart. Ciekawym dodatkiem są ubezpieczenia.

Z ASEKURACJĄ:
Rabaty, które
daje jedna z kart
płatniczych na
sprzęt narciarski,
nie są szczególnie
atrakcyjne
— ciekawszą
propozycją
jest ubezpieczenie.
[FOT. BLOOMBERG]
Zobacz więcej

Z ASEKURACJĄ: Rabaty, które daje jedna z kart płatniczych na sprzęt narciarski, nie są szczególnie atrakcyjne — ciekawszą propozycją jest ubezpieczenie. [FOT. BLOOMBERG]

Zobacz także

Plusy i minusy

Do końca lutego trwa promocja kart kredytowych Diners Club SkiTeam — plastik można mieć za 50 zł. W zamian dostanie się ubezpieczenie podróżne na cały świat dla siebie i rodziny oraz wiele rabatów. Polisa obejmuje koszty odwołania podróży lub jej przerwania, opóźnienia powyżej 4 godzin, ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej do 1 mln USD, koszty leczenia (w tym chorób przewlekłych) do 100 tys. USD, akcji ratowniczych do 100 tys. USD i koszty obsługi prawnej do 20 tys. zł. Dodatkowo — podczas uprawiania sportów zimowych — NNW i OC w Polsce do 100 tys. zł, a ubezpieczenie sprzętu narciarskiego i snowboardu na całym świecie do 2 tys. zł — czyli kwotę pozwalającą na zakupy z niższej półki cenowej.

Posiadacze Diners Club SkiTeam mają też 15-procentowy rabat na zakupy w sklepach Ski Team (ten sklep nie należy jednak do najtańszych) i 50-procentowy na serwis. Aby skorzystać ze wszystkich dobrodziejstw karty, trzeba wcześniej opłacić nią bilety na podróż lub koszty pobytu czy wynajmu samochodu za granicą.

Karta ma jednak też ułomności — nie jest kartą kredytową, tylko płatniczą z odroczonym terminem płatności. Po 59 dniach trzeba spłacić ją w całości, nie wszędzie jest honorowana, nie powinno się nią wypłacać pieniędzy z bankomatów, bo prowizje od wypłat są wysokie — wynoszą 4 proc., i ma bardzo niski maksymalny limit — 5 tys. zł. Opłata 50 zł też nie jest stała — obowiązuje tylko w pierwszym roku, potem będzie wynosiła 300 zł, więc przy rzadszych wyjazdach czy zakupach skórka może nie być warta wyprawki. Pocieszeniem może być natomiast niski koszt kredytu. W pierwszym roku rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi 1,01 proc., a całkowity koszt kredytu 4,17 proc. dla całej wykorzystanej kwoty. W kolejnych latach będzie to 6,2 proc., czyli 25 zł.

Dołek z rabatem

Diners Club dba również o golfistów. Karta Diners Club Golf zapewnia zniżki na polach golfowych w Polsce i za granicą. W Polsce można liczyć na minimum 15 proc. zniżki na green fee, czyli opłatę za grę, minimum 15 proc. na korzystanie z gastronomii i hoteli współpracujących z klubem oraz minimum 10 proc. zniżki na artykuły w sklepach pro-shop na terenie klubu. Za granicą jest również atrakcyjnie, a zniżki na green fee wynoszą do 20 proc.

Karta obejmuje ubezpieczenie od utraty sprzętu golfowego w podróży lotniczej. Opłata za kartę wynosi 400 zł rocznie, minimalny kredyt w karcie 15 tys. zł, a rzeczywiste oprocentowanie zaciągniętego jednorazowo kredytu tej wysokości 2,71 proc. Deutsche Bank stworzył natomiast Strefę Golfa, do której mają dostęp posiadacze prestiżowych kart kredytowych wydawanych przez bank. W zamian mogą liczyć na 5-25 proc. rabatu w klubach golfowych i możliwość udziału w turniejach Deutsche Bank Polish Masters. Możliwości takie daje np. karta Deutsche Bank Premium Club Gold. Opłata za wydanie karty głównej w pierwszym roku korzystania wynosi 400 zł. Nie jest jednak pobierana, jeżeli zawrze się dowolną transakcję w ciągu jednego miesiąca od jej aktywacji. W kolejnych latach korzystania opłata 200 zł będzie jednak naliczana.

Na rower z pakietem

BGŻ, który w tym roku wycofał się ze sponsorowania kolarstwa w Polsce, ma propozycję dla rowerzystów. Posiadacze Rowerowej Karty Kredytowej mogą liczyć na 1 proc. zwrotu za zakupy opłacone kartą — maksymalnie może to być 500 zł rocznie. Nie ma znaczenia, czy kupujemy rower, czy napój — ważne, żebyśmy płacili kartą, a będzie ona bezpłatna, jeżeli w ciągu trzech pierwszych cykli rozliczeniowych zawrze się transakcję na minimum 1,5 tys. zł. Tak samo będzie w kolejnych latach. Do karty można wykupić za 4,5 zł miesięcznie ubezpieczeniowy pakiet rowerowy, które obejmuje OC, NNW i assistance.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Skromna oferta dla sportowców