Skupią się na rozwoju własnej grupy

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2003-11-06 00:00

Grupa Brok-Strzelec nie zrealizuje tegorocznych planów sprzedaży. Nadal jednak walczy o zakończenie roku zyskiem.

W ciągu dwóch tygodni do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) ma trafić prospekt emisyjny akcji serii G grupy Brok-Strzelec. Podobnie jak wcześniejsza, pierwsza seria, emisji obligacji długoterminowych, transakcja ma dostarczyć środków na spłatę zobowiązań wobec banków.

— Do końca roku musimy oddać Pekao SA 30 mln zł. Z tej kwoty 18 mln zł chcemy uzyskać z drugiej transzy emisji obligacji, a 12 mln zł z emisji akcji G. W ten sposób chcemy też dokapitalizować spółkę, aby w przyszłym roku wykonać plan sprzedaży — mówi Adam Brodowski, prezes grupy Brok-Strzelec.

Po trzech kwartałach sprzedaż Broka była aż o 40 proc. niższa od planowanych 700 tys. hl. Strata grupy sięgnęła 3,9 mln zł.

— To wina niewystarczających środków obrotowych, co jest spowodowane przyspieszoną spłatą kredytów — wyjaśnia Adam Brodowski.

Banki wystąpiły z egzekucją po nieudanej emisji spółki w grudniu 2001 r.

W 2004 r. spółka chce się skoncentrować tylko na rozwoju własnej grupy. We wrześniu podpisała z Bankiem Gospodarki Żywnościowej umowę, dzięki której bank stał się właścicielem 26 proc. akcji lubelskich browarów Perła. Brok-Srzelec nadal kontroluje 22 proc. akcji tej spółki.

— Chcemy zdobyć 3 proc. rynku ogólnokrajowego i zostać czwartą grupą w branży. Perły nie chcieliśmy dalej utrzymywać, ponieważ było to zbyt kosztowane. Umówiłem się z prezesem Żywca z grupy Heinekena, że w marcu możemy wrócić do rozmów w sprawie odsprzedania im pakietu akcji w lubelskim browarze. Ta transakcja nie jest jednak pewna— przyznaje Adam Brodowski.