
Na około dwie godziny przed pierwszym dzwonkiem futures na DJ IA spadły o 0,25 proc. Na wskaźnik S&P500 zniżkowały o 0,50 proc. zaś na Nasdaq 100 o 1,04 proc.
Na rynkach, w tym akcyjnych, obserwujemy dominującą nerwowość i niepewność oraz swoistą przewrażliwienie na jakiekolwiek negatywne sygnały, choćby najmniej istotne dla całego rynku. Strona podażowa wykorzystuje każdy, nawet najsłabszy argument i plotkę do skracania pozycji i zmniejszania zaangażowania w akcje.
Tym razem pretekstem do sprzedawania akcji może być komunikat Apple, najbardziej wartościowej spółki świata, która – jak podał Bloomberg – wycofuje się ze swoich planów zwiększenia produkcji, gdyż flagowy model iPhone’a nie cieczy się takim zainteresowaniem jak oczekiwano. Firma chciała w drugiej połowie roku zwiększyć produkcję modelu 14 o 6 mln sztuk.
W kalendarium danych makro znalazło się dzisiaj kilka odczytów, ale o mniejszej skali ważności. Chodzi m.in. o indeks podpisanych umów kupna domów, saldo obrotów towarowych y zmiana liczby wniosków o kredyt hipoteczny.
Zdecydowanie ważniejsze dla przebiegu sesji mogą się okazać publiczne wystąpienia kolejnych przedstawicieli amerykańskich władz monetarnych z szefem Fed, Jerome Powellem na czele.
Odwrotnie niż miało to miejsce we wtorek, dzisiaj w handlu przedsesyjnym słabiej przedstawiają się udziały spółek technologicznych, w tym tych o gigantycznej kapitalizacji jak Tesla, Amazon, Meta Platforms czy Microsoft.
