W portfelu blue chipów zieleni się znów KGHM, a w dodatniej strefie przebywają także CEZ i GTC. Słabe są banki, które solidarnie tracą po ponad 1 proc.
Na szerokim rynki spore obroty towarzyszą notowaniom akcji Sfinksa, ale cena nie rośnie, bo blokuje ją zaoferowany w wezwaniu poziom 19,41 zł. Trzeba też pamiętać, że zlecenia w wezwaniu będą redukowane.
Amrest chce kupić w wezwaniu 11,2 proc. akcji Sfinksa i dzięki temu osiągnąć 25 proc. udziałów w jego kapitale. Kilka dni temu Amrest informował o zejściu poniżej progu 5 proc. (dokładnie do 4,68 proc.). Wygląda więc na to, że firma jest już dogadana z funduszem/funduszami obecnymi w akcjonariacie, na odkupienie niespełna 10 proc. walorów (nie musi tego robić poprzez wezwanie).
Rosną notowania NFI Zachodniego, który zamierza pozbyć się deweloperskich projektów mieszkaniowych, a w dawnych PZO w Warszawie zamiast loftów maja powstać powierzchnie komercyjne.
W górę idzie też Elektrotim, który przed sesją pochwalił się wartą 7,5 mln zł umową na wykonanie instalacji elektrycznych na warszawskim Wilanowie. Kontrakt ten stanowi 6,5 proc. przychodów, prognozowanych na ten rok. Kilka dni temu firma obniżyła szacunki przychodów ze 130 do 115 mln zł.
Znów sporo dzieje się na Midasie i Krezusie, które wczoraj bez specjalnego powodu zyskiwały przy wysokich obrotach.
Odbicie zalicza też Vistula, której zarząd zapowiada penetrację niższego segmentu cenowego. Ma to dotyczyć także jubilerskiego Kruka (jego kurs nadal spada; dziś o 4 proc.).
Korektę po wczorajszym efektownym debiucie (kurs wzrósł o 23 proc.) zaliczają prawa do akcji PZ Cormay.
Inwestorzy nie reagują na razie na doniesienia o rychłej decyzji w sprawie przejęcia przez Pol-Aquę dużej spółki, działającej w obszarze drogownictwa.