Śląski nadzór budowlany: zapora w Wilkowicach do rozbiórki

  • PAP
opublikowano: 10-06-2019, 13:56

Śląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego podjął decyzję o rozbiórce zapory czołowej zbiornika w Wilkowicach. Ma się ona rozpocząć 1 października br., podała w poniedziałek zastępca wojewódzkiego inspektora Magdalena Macha.

Po opadach w maju pojawiło się zagrożenie, że tama pęknie. Ewakuowano wówczas mieszkańców. Stan techniczny zapory i jej konstrukcja wzbudzały zastrzeżenia od dawna, m.in. obecnych władz gminy i Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, które przejęło obiekt z początkiem 2018 r.

"6 czerwca wydana została decyzja o rozbiórce zapory czołowej oraz kilku urządzeń zbiornika z tego względu, że nie ma możliwości doprowadzenia go do odpowiedniego stanu technicznego" – powiedziała Magdalena Macha.

Jak dodała, postępowanie w tej sprawie trwało "dłuższy czas". "Podstawą do wydania decyzji był szereg ekspertyz. Odbyły się też rozprawy administracyjne" – poinformowała Macha.

Inspektor wyjaśniła, że postępowanie toczyło się w sprawie stanu technicznego obiektu. "Z ekspertyz wynikało, że nie da się przeprowadzić jakichkolwiek prac, które doprowadziłyby do prawidłowego stanu technicznego. (…) Nie dałoby się tego naprawić; trzeba byłoby przebudować" – wskazała.

Rozebrana ma być znaczna część obiektu. "Rozbiórka nie dotyczy jedynie zapory przeciwrumowiskowej, niecki wypadowej i elementów czaszy zbiornika, które stanowią zabezpieczenie drogi" – wyjaśniła Macha.

Śląski inspektor wyznaczył początek rozbiórki na 1 października br. Ma ona potrwać maksymalnie do końca listopada 2021 r. Dokonać jej mają Wody Polskie.

Decyzja jest nieprawomocna. Stroną w tej sprawie są jednak Wody Polskie, które od dawna wskazywały na wady zapory.

Zbiornik został oddany do użytku kilka lat temu. Była to inwestycja gminna. Obiekt przejął później Śląski Zarząd Melioracji Urządzeń Wodnych, który został zlikwidowany. Od początku 2018 r. zbiornikiem zarządzają Wody Polskie. "Przejmując ten obiekt, po weryfikacji i wykonaniu ekspertyz stwierdziliśmy, że nie spełnia on określnych parametrów, by realizować cele, którym miał służyć. (…) Nie spełniał funkcji ani przeciwpowodziowej, ani też ujmowania wód na potrzeby mieszkańców gminy" – mówił pod koniec maja szef Wód Polskich RZGW w Gliwicach Łukasz Lange.

Po intensywnych opadach 23 maja zbiornik retencyjny na potoku Wilkówka całkowicie się wypełnił. Władze gminy uznały, że pojawiło się zagrożenie pęknięcia zapory. Wójt Wilkowic Janusz Zemanek zarządził ewakuację ponad 80 mieszkańców z około 30 domów położonych poniżej zapory, wzdłuż rzeki. Z biegiem czasu sytuacja zaczęła się normować. Po zaniknięciu opadów Wody Polskie zaczęły opróżniać zbiornik, a mieszkańcy 25 maja mogli wrócić do domów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy