SLD chce nowelizować ustawę o rtv

opublikowano: 2004-10-07 15:55

Klub Parlamentarny SLD zapowiedział w czwartek, że chce bezzwłocznie przystąpić do pracy nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji. Oczekuje jednak od prezesów mediów publicznych i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji sprecyzowania, jaki ma być zakres tej nowelizacji.

Jak wyjaśniała na konferencji prasowej w Warszawie wiceprzewodnicząca klubu Krystyna Łybacka, chodzi o odpowiedź na pytanie, czy nowelizacja ma dotyczyć tylko kwestii abonamentowych, czy też szerzej zająć się rynkiem mediów w Polsce.

Członek sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, Franciszek Wołowicz (SLD) powiedział, że Sojusz ma kilka projektów nowelizacji. Jeden dotyczy tylko zmian związanych z abonamentem (we wrześniu Trybunał Konstytucyjny zakwestionował to, że przepisy abonamentowe, zwłaszcza wysokość tej opłaty, są ustanawiane rozporządzeniem KRRiT, a nie ustawą i dał parlamentowi rok na poprawienie tego). Drugi projekt to nowelizacja szersza, ale skoncentrowana wokół problemu abonamentu, natomiast trzecie rozwiązanie zakłada uchwalenie nowej ustawy o rtv.

Zanim SLD podjął decyzję o tym, że ustawa o rtv powinna być znowelizowana, zlecił Pentorowi badanie o opiniach Polaków na temat mediów publicznych. Sondaż ten zrealizowano 29 września na próbie 800 osób. 53 proc. respondentów uznało publiczne radio i telewizję za potrzebne, 37 proc. za "raczej potrzebne". 33 proc.

było zdania, że korzystający z mediów publicznych zdecydowanie powinni płacić abonament, 28 proc., że "raczej tak". Przeciwnego zdania było w sumie 27 proc. osób (19 proc. - "zdecydowanie nie"; 18 proc. - "raczej nie"). Według badanych, media publiczne mają lepszą niż komercyjne ofertę edukacyjną, kulturalną, a także programów regionalnych, publicystycznych i informacyjnych.

"Wypełnimy oczekiwania Polaków i zajmiemy się nowelizacją ustawy o rtv" - powiedziała po zaprezentowaniu wyników tych badań Łybacka.

Zapytana, jakie SLD ma pomysły na poprawę ściągalności abonamentu (czyli wzrost środków zbieranych na media publiczne od obywateli), powiedziała, że rozwiązania mogą być różne: od pozostawienia obecnego systemu, po uznanie abonamentu za opłatę powszechną.

To nie pierwsza deklaracja SLD dotycząca nowelizacji ustawy o rtv. Po rezygnacji z wcześniejszego projektu (tego, który stał się przyczyną korupcyjnej propozycji Lwa Rywina i z którego wypadły słowa "lub czasopisma"), rząd postanowił podzielić pracę nad nowelizacją na dwie części - europejską, dostosowującą polskie prawo medialne do norm unijnych i krajową, regulującą polski rynek mediów elektronicznych.

Gdy rząd, a potem Sejm pracował nad nowelą europejską, w ministerstwie kultury powstawał wstępny projekt tzw. dużej nowelizacji. Na początku roku został on przekazany klubowi SLD.

Argumentowano wówczas, że w ten sposób nowelizacja szybciej powstanie. Nie powstała jednak do dziś (nowelizacja europejska weszła w życie z dniem akcesji Polski do UE czyli 1 maja).

Na początku maja prezesi Telewizji Polskiej Jan Dworak i Polskiego Radia Andrzej Siezieniewski zwrócili się do marszałka Sejmu z prośbą, aby parlament wprowadził regulację prawną gwarantującą stabilność środków finansowych na działalność mediów publicznych. Mówiło się wówczas, że projekt noweli powstanie w ciągu kilku tygodni. Żaden z klubów parlamentarnych nie wniósł go jednak do laski marszałkowskiej.

Tymczasem we wrześniu miały miejsce dwa zdarzenia, które w istotny sposób dotyczą lub mogą dotyczyć mediów publicznych. Trybunał Konstytucyjny zgodził się z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, że abonament rtv ma charakter daniny publicznej i uznał, że zasady jego określania powinny być zawarte w ustawie, a nie - jak dotąd - w rozporządzeniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Trybunał dał Sejmowi ponad rok na zmianę przepisów abonamentowych. Stare przepisy, zgodnie z jego orzeczeniem, stracą ważność 30 września 2005 roku.

We wrześniu także grupa ekspertów pod patronatem lidera PO Jana Rokity ujawniła, że pracuje nad nowymi rozwiązaniami dotyczącymi rynku mediów elektronicznych w Polsce. Jest tam mowa m.in. o powołaniu Fundacji Misji Publicznej, która miałaby zajmować się finansowaniem tzw. programów misyjnych, a ich realizowanie odbywałoby się w drodze przetargów. Inne pomysły to m.in. likwidacja abonamentu oraz możliwość prywatyzacji TVP.

Obecnie ściągalność abonamentu wynosi nieco ponad 50 proc. Nie płacą go prawie w ogóle firmy prywatne.