SLD: ustawa o CBA do Trybunału Konstytucyjnego

Polska Agencja Prasowa SA
17-07-2006, 14:02

SLD zaskarży w poniedziałek do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Według SLD, kilka przepisów, dotyczących m.in. zbierania danych wrażliwych i zasad zarządzania przez szefa CBA kontroli, jest niezgodnych z konstytucją.

SLD zaskarży w poniedziałek do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Według SLD, kilka przepisów, dotyczących m.in. zbierania danych wrażliwych i zasad zarządzania przez szefa CBA kontroli, jest niezgodnych z konstytucją.

Jak powiedział na konferencji prasowej wiceszef klubu SLD Ryszard Kalisz, niekonstytucyjna jest sama definicja korupcji zawarta w ustawie. "Ta definicja to bubel prawny na niekorzyść obywateli" - powiedział. "Autorzy ustawy, jako korupcję przyjęli wszystko, co dotyczy tzw. nienależnej korzyści, również proponowanie i obiecywanie. Zatem, jeżeli ktoś będzie chciał sprzedać samochód i będzie proponował nie taką cenę, która jest rynkowa, będzie podpadał pod aktywność CBA" - dodał.

Polityk SLD powiedział, że Sojusz zaskarża także przepis dotyczący możliwości zbierania przez CBA danych wrażliwych i ich przechowywania. "Takie dane wrażliwe, w stosunku do każdego z nas, mogą być zbierane, jeśli tylko wejdziemy w orbitę zainteresowania CBA" - dodał.

Według Kalisza, zgodnie z przepisami szef CBA może także zarządzić "w każdym czasie, bez żadnej przyczyny kontrolę w każdej instytucji, przedsiębiorstwie". "Taka kontrola może być przedłużona do 9 miesięcy" - powiedział Kalisz. Jego zdaniem, tak długo trwająca kontrola może doprowadzić do "zagłady" każdego przedsiębiorstwa.

W opinii Kalisza, kontrola może dotyczyć też partii politycznej. "Wyobraźcie sobie państwo, że CBA siedzi 9 miesięcy w siedzibie jakiejś partii. Jest to pełne władztwo nad życiem publicznym w Polsce, nad demokracją w Polsce" - ocenił.

Poza tym, Kalisz dodał, że niekonstytucyjny jest przepis umożliwiający tzw. oględziny. Jego zdaniem, do każdej osoby, która składa oświadczenie majątkowe, "w każdej chwili będzie mógł przyjść do domu funkcjonariusz CBA i - niezależnie od protestów żony, domowników, sąsiadów - oglądać". "To jest naruszenie nienaruszalności mieszkania i domu" - zaznaczył.

Ponadto, jak poinformowała Katarzyna Piekarska, SLD kieruje wnioski do Generalnego Inspektora Danych Osobowych Michała Serzyckiego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Powołując się na relacje mediów, Piekarska powiedziała, że CBA, które jest dopiero w budowie, już działa i funkcjonariusze tworzą coś w rodzaju bazy danych osób zamieszanych w korupcję.

"Występujemy do tych dwóch podmiotów o zbadanie, czy nie doszło do złamania konstytucji oraz ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ ustawa o CBA wchodzi w życie 24 lipca, natomiast już funkcjonariusze CBA zbierają informacje poza wszelką kontrolą" - dodała Piekarska.

Zgodnie z ustawą, CBA będzie nową służbą specjalną, ścigającą przestępczość łapówkową oraz sprawdzającą oświadczenia majątkowe i przestrzeganie zakazu łączenia funkcji publicznych z działalnością gospodarczą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / SLD: ustawa o CBA do Trybunału Konstytucyjnego