Hala targowa, której dach zawalił się w sobotę na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK), była w pełni ubezpieczona - zapewnił w poniedziałek PAP pełnomocnik zarządu MTK Grzegorz Słyszyk.
Słyszyk powiedział, że ubezpieczenie było "pełne", dotyczyło też odpowiedzialności cywilnej. Poinformował, że w ciągu 2-3 dni zostanie zorganizowana konferencja prasowa, podczas której zostaną przedstawione szczegóły dotyczące posiadanych umów ubezpieczenia.
Według ustaleń PAP, jednym z ubezpieczycieli MTK był Allianz Polska. Rzecznik prasowy firmy, Marek Baran, powiedział w poniedziałek PAP, że "Allianz jest jedną z firm zaangażowanych w ten projekt ubezpieczeniowy". Również Słyszko potwierdził, że ubezpieczycieli było więcej niż jeden. Nie podał jednak ich nazw, odsyłając do zapowiedzianej konferencji prasowej.
"W takich sprawach trzeba zbadać bardzo wiele okoliczności, w tym przypadku jest bardzo wiele niewiadomych - jak choćby powody katastrofy. Jeśli chodzi o odpowiedzialność cywilną - jej wysokość określa suma gwarancyjna zdefiniowana w umowie. Ubezpieczyciel nie zapłaci więcej, niż górna granica jego odpowiedzialności" - powiedziała w poniedziałek PAP b. prezes nadzoru ubezpieczeniowego Danuta Wałcerz.
Dodała też, że odpowiedzialność finansowa ubezpieczyciela wchodzi w grę wówczas, gdy dotyczy ona wypadku losowego, ryzyka określonego w umowie ubezpieczenia.
"Oczywiście pytaniem jest to, czy suma gwarancyjna pokryje wszystkie roszczenia" - dodała Wałcerz.
Poszkodowani i rodziny zmarłych ofiar wypadku mogą dochodzić swoich praw w procesach cywilnych. Sąd uwzględnia wówczas, czy np. zmarły był jedynym żywicielem rodziny, czy istnieje konieczność wypłaty rent dla niepełnoletnich dzieci.
Jak poinformował w poniedziałek PAP dyrektor Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji, Paweł Biedziak, rodziny zidentyfikowały dotąd 34 śmiertelne ofiary katastrofy w centrum targowym w Katowicach. Według dotychczasowych ustaleń policji i prokuratury, zginęły 62 osoby (wcześniej podawano liczbę 67 ofiar śmiertelnych); ta liczba - jak powiedział dziennikarzom w Katowicach minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro - może się zmienić.