Smart city z wygodnymi płatnościami

opublikowano: 27-09-2018, 15:52

Rozmowa z Krzysztofem Polończykiem, prezesem First Data Polska

Londyn był pierwszym miastem na świecie, w którym wdrożono bezgotówkowy system biletowy w transporcie publicznym. Bilet kartonikowy zastąpiła karta zbliżeniowa. W ślady stolicy Wielkiej Brytanii poszły Wrocław i Bydgoszcz, a w Gdańsku, rozpocznie się pilotaż systemu, w którym First Data Polcard rozlicza płatności. Dlaczego to rozwiązanie może być atrakcyjne?

Krzysztof Polończyk, prezes First Data Polska
Zobacz więcej

Krzysztof Polończyk, prezes First Data Polska Fot. ARC

Postęp w technologiach płatniczych wykorzystywanych w nowoczesnym transporcie zawdzięczamy przede wszystkim społeczeństwu, które wyróżnia się na tle świata. Polacy należą bowiem do czołówki narodów płacących zbliżeniowo. Dzięki zaufaniu do tej technologii zyskali nowe rozwiązania m.in. płatności mobilne i innowacyjną komunikację miejską na terenie całego Wrocławia i Bydgoszczy. Wcześniej analogiczne bezgotówkowe systemy transportowe sprawdziły się nie tylko w Londynie, lecz także w Barcelonie, Madrycie, Mediolanie, Wiedniu czy Ostrawie. Przyjazne pasażerom innowacje pojawiają się także w kolejnych polskich miastach. Szczególnie, że zastąpienie biletu powszechnie używaną kartą płatniczą wydaje się być bardzo naturalne.

Co przejście na cyfrowy bilet może znaczyć dla miasta?

Poza wygodą płatniczą pasażerów, w tym turystów z całego świata, i obniżeniem kosztów operacyjnych związanych z produkcją i dystrybucją biletów, bezgotówkowy system biletowy jest źródłem cennych danych dla nowoczesnego miasta i otwiera dalsze możliwości rozwoju. Na przykład zastosowanie taryfy, naliczającej opłatę według liczby przejechanych przystanków, pozwoliłoby pozyskać informacje w czasie rzeczywistym o natężeniu ruchu mieszkańców i zagranicznych turystów. Prace nad takim rozwiązaniem ukończymy w listopadzie. Już teraz możemy np. powiązać system biletowy z systemem płatności za parkingi miejskie. Z naszej perspektywy bezgotówkowy transport stanowi platformę do integracji transakcji elektronicznych w innowacyjnym systemie komunikacji i jest gotowym, możliwym do szybkiego wdrożenia i wygodnym dla użytkowników elementem smart city.

Jak się płaci za przejazd w inteligentnym transporcie Wrocławia i Bydgoszczy?

Z punktu widzenia pasażera niezwykle prosto. Wystarczy wejść do autobusu, wybrać odpowiedni bilet na wyświetlaczu kasownika i zbliżyć kartę, dokładnie w taki sam sposób, jak to robimy, płacąc na terminalu. Nie otrzymujemy żadnego wydruku, który po wyjściu i tak byśmy wyrzucili. Informacja o akceptacji przejazdu dociera do nas w formie komunikatu na wyświetlaczu. System szyfruje dane, które trafiają do systemu operacyjnego First Data w formie zapisu numerycznego, tzw. tokenu. Podczas kontroli czytnik połączony z systemem operacyjnym szuka tego szyfru, a nie numeru karty. Można powiedzieć, że token zastąpił bilet.

Na ile takie rozwiązanie jest bezpieczne?

Standardy bezpieczeństwa płatności w transporcie opracowały organizacje płatnicze Mastercard i Visa, a my dostosowaliśmy nasze systemy do tych wymogów. Najlepszym dowodem na to, że system jest bezpieczny, stanowi fakt, że działa bez zarzutu.

Jakie funkcjonalności — poza zmianą biletu na wirtualny — ma system transportowy we Wrocławiu i Bydgoszczy?

System działa na terenie całego miasta i bilet w formie tokenu pozwala m.in. obsłużyć przesiadki. Poza tym jest zabezpieczony na wypadek próby opłaty za przejazd kartą, na której nie ma środków, co ułatwia odzyskanie długu.

Czy to oznacza, że karta zbliżeniowa zastępująca bilet to najlepsza opcja dla transportu miejskiego?

Niekoniecznie, bo w wielu miejscowościach wciąż bardzo dobrze sprawdzają się biletomaty i bilety papierowe. Pamiętajmy, że rozwiązanie wrocławskie i bydgoskie wymaga systemu operacyjnego, który spina wszystkie elementy inteligentnej infrastruktury z naszą firmą.

Co pan doradziłby samorządom przygotowującym się do inwestycji w transporcie?

Namawiałbym przede wszystkim włodarzy miast do pilotażu, żeby sprawdzić, jak pasażerowie przyjmują nowe rozwiązania płatnicze, a także do pamiętania o tych, którzy przywiązani są do kasowania tradycyjnego biletu. Jest grupa mieszkańców, którzy nie zmienią swoich przyzwyczajeń, a prawdziwe smart city nikogo nie wyklucza, konsultuje zmiany i potrafi je zakomunikować.

Skąd czerpać wiedzę na temat innowacyjnych systemów płatniczych w komunikacji miejskiej?

Przede wszystkim warto poznać doświadczenia samorządów np. na konferencjach smart city. Przedstawiciele władz lokalnych chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami, opowiadają o tym, co się udało, a co stanowiło wyzwanie, z którym musieli sobie poradzić. Zachęcałbym również do przekonania się na własne oczy, jak funkcjonują polskie i zagraniczne bezgotówkowe systemy biletowe, choćby przy okazji służbowych czy prywatnych wyjazdów. Bardzo dobrym źródłem są spotkania z przedstawicielami Mastercard i Visa, operatora systemu wrocławskiego i bydgoskiego, czyli Mennicy Polskiej, a w przypadku zainteresowania biletomatami — z firmą Mera Systemy. I oczywiście — zapraszam do nas.

Ile trwa wdrożenie bezgotówkowego systemu biletowego?

Rozwiązanie wrocławskie zajęło nam ponad rok, a bydgoskie już tylko cztery miesiące.

Skąd taka duża różnica?

Wrocław był pierwszym realizowanym przez nas tego typu projektem. Dodatkowo Bydgoszcz stanowiła mniejsze wyzwanie logistyczne, choćby ze względu na wielkość taboru.

Jakich zmian technologicznych spodziewa się pan w dziedzinie płatności cyfrowych w transporcie?

Obserwujemy już dematerializację płatności, które przenoszą się np. do aplikacji mobilnych. Mamy coraz bardziej zaawansowane, naszpikowane technologią autobusy. Wiele z nich jest wyposażonych w miniaturowe nadajniki, tzw. BLE Beacony, które mogą komunikować się z aplikacją transportową pasażera. Tak jak w Uberze, opłata za przejazd mogłaby być pobierana automatycznie. Wejście płatności w tle za komunikację miejską — to może być nieodległa przyszłość.

A jak pan widzi przyszłość płatności w smart city?

Moja wizja przyszłości, to przyjazna użytkownikowi cyfrowa platforma miejska, również w formie aplikacji mobilnej, gdzie mógłbym sprawdzić i uregulować wszystkie podatki miejskie, zamówić i zapłacić za usługi, kupić bilet za przejazd czy na wydarzenie kulturalne.

Kiedy ta wizja może się zrealizować?

W ramach programu MinisterstwaPrzedsiębiorczości i Technologii oraz Krajowej Izby Rozliczeniowej zainstalowaliśmy od kwietnia 2017 r. bezpłatne terminale płatnicze w 60 proc. urzędów. Od września kontynuujemy cyfryzację płatności w urzędach na jeszcze atrakcyjniejszych zasadach wraz z fundacją Polska Bezgotówkowa. Razem z nią udostępniamy również za darmo terminale przedsiębiorcom nieobsługującym płatności kartą. Zbudowanie powszechnej sieci akceptacji transakcji bezgotówkowych jest warunkiem stworzenia zintegrowanego systemu elektronicznych płatności miejskich. Możliwości zatem są, ale kiedy z nich skorzystamy, zależy teraz przede wszystkim od samorządów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Smart city z wygodnymi płatnościami