Polskie miasta w drodze do smart cities

MAREK MEISSNER
opublikowano: 26-09-2018, 22:00

Polskie miasta nie mają strategii wdrażania smart city, choć wiele ma pełnomocnika ds. miasta inteligentnego. Nadal dominują standardowe, pojedyncze rozwiązania.

W polskich miastach wdrażane są pojedyncze elementy smart city, które choć należą do koncepcji miasta inteligentnego, to nie spowodują, że miasto w którym je zaimplementowano od razu stanie się takim organizmem miejskim.

By zdefiniować czy miasto jest inteligentne bierze się pod uwagę aż 100 różnych wskaźników. Na razie polskie metropolie rzadko poddają się takim badaniom — mówi Andrzej Dopierała, prezes zarządu Asseco Data Systems.
Zobacz więcej

TRUDNO O MIANO SMART CITY:

By zdefiniować czy miasto jest inteligentne bierze się pod uwagę aż 100 różnych wskaźników. Na razie polskie metropolie rzadko poddają się takim badaniom — mówi Andrzej Dopierała, prezes zarządu Asseco Data Systems. Fot. ARC

Najwięcej wdrożeń tego typu to inteligentne sterowanie oświetleniem (m.in. Nysa, Pionki, osiedle Nowe Żerniki- Wrocław). Na drugim miejscu znajdują się systemy sterowania oświetleniem i energią (np. Bielsko-Biała, Poznań) system sterowania ruchem (np. Łódź, Bydgoszcz, Olsztyn, Lublin), zaawansowany monitoring (Warszawa) systemy płatności w komunikacji miejskiej, czy programy lojalnościowe (Bydgoszcz, Częstochowa). W Gdańsku uruchamiany jest system inteligentnego parkowania, wskazujący na wolne miejsca parkingowe. W Warszawie wdrażane są rozwiązania umożliwiające ładowanie samochodów elektrycznych.

— Trudno jest jednoznacznie określić, na ile polskie miasta są już inteligentne. Jedne są bardziej, inne mniej. Zgodnie z normą ISO32170 poziom ten określa się badając aż 17 obszarów, które dotyczą różnych aspektów, w jakich funkcjonujemiasto. Na bazie ponad 100 wskaźników określa się, czy miasto jest inteligentne. W Polsce takiej weryfikacjipoddały się jak na razie Gdynia i Kielce — mówi Andrzej Dopierała, prezes zarządu Asseco Data Systems

Co ciekawe elementy smart cities realizowane są w Polsce nie tylko przez największe aglomeracje, ale i miasta średniej wielkości. W wielu przypadkach jak np. w Andrychowie, gdzie zamontowano czujniki jakości powietrza, czy w Toruniu, gdzie monitoruje się budynki z dronów (podobny program wdrażany jest w Katowicach), pokuszono się o realizacje, które nie zostały jeszcze wdrożone w większości wielkich miast.

— Spektakularne miejskie inwestycje, o których z całą pewnością należy wspomnieć mówiąc o polskich smart cities to Śląska Karta Usług Publicznych, przy której kilkadziesiąt gmin umówiło się na jeden wspólny bilet komunikacji publicznej, czy szereg cyfrowych rozwiązań wspomagających funkcjonowanie transportu w Rzeszowie, czyli aplikacja monitorująca miejsca parkingowe, cyfrowe tablice informacyjne i monitoring na przystankach, czy naszpikowany elektroniką nowy Dworzec Lokalny — dodaje Andrzej Dopierała.

Zainteresowanie technologiami smart cities jest w polskich miastach spore, choć część z realizacji ma wciąż charakter eksperymentalny i wdrażana jest w partnerstwie z firmami. Coraz częściej wykorzystywane są elementy Internetu Rzeczy (IoT), które mogą znacznie rozszerzyć zakres i możliwości nowych systemów miast inteligentnych. Część z nowych programów nie pojawiłaby się bez unijnego wsparcia — w perspektywie 2014–20 na wsparcie projektów Smart City w Polsce przeznaczono 18 mld euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAREK MEISSNER

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Polskie miasta w drodze do smart cities