Smartfonowa rewolucja

opublikowano: 27-02-2013, 00:00

Zarządzanie sprzedażą i pracownikami w terenie może być łatwe jak nigdy dotąd

Trudno sobie dzisiaj wyobrazić handel bez możliwości wymiany najważniejszych danych — np. o sprzedaży, klientach, asortymencie, stanach magazynowych — w trybie on-line. Odpowiedzią rynku na to zapotrzebowanie jest np. it.mobile, aplikacja mobilna spółki technologicznej itelligence. Szyty na miarę program producent przeznaczył dla firm, które korzystają z systemu SAP lub innych narzędzi klasy ERP (do zarządzania biznesem). Ma wspierać zarządzanie siecią pracowników terenowych.

Zobacz więcej

FOT. BLOOMBERG

— Bezpośrednie powiązanie it.mobile z systemem ERP pozwala użytkownikom rozszerzyć zakres działalności gospodarczej o mobilną sprzedaż, serwis, marketing, zarządzanie środkami trwałymi, gospodarkę materiałową i raportowanie — wyjaśnia Arnold Nowak, prezes itelligence.

Aplikacja wykorzystuje platformyAndroid i iOS, może więc być obsługiwana za pomocą smartfona i tabletu. Wybór zależy od potrzeb klienta i zadań pracowników w terenie. Jedną z idei, jakie przyświecały twórcom it.mobile, było opracowanie intuicyjnego interfejsu (zgodnie z normą ISO 9241-11 i metodologią Object Oriented Analysis and Design). Co równie ważne dla mniejszych firm lub tych z ograniczonym budżetem na IT, produkt jest dostępny także w chmurze obliczeniowej.

— Nie chcieliśmy poprzestać na tradycyjnym modelu, który zakłada zakup prawa do korzystania z oprogramowania i wdrożenie rozwiązania w oparciu o własną infrastrukturę klienta. Dlatego oferujemy również pełen outsourcing na podstawie abonamentowej umowy użytkowania aplikacji, uprawniającej do dzierżawy wykorzystywanej infrastruktury — tłumaczy Paweł Stapf, odpowiedzialny w itelligence za realizację projektu i sprzedaż rozwiązania na rynku polskim i europejskim.

Frontem do klienta

Programy mobilne służą także do budowania relacji z klientami. Przykład: stosowaneprzez spółkę Sixt Rent a Car aplikacje Sixt App i Apple Passbook, które umożliwiają wynajęcie samochodu na odległość.

— Klient wybiera auto, a wszystkie niezbędne informacje dotyczące rezerwacji są przesyłane do utworzonego przezeń profilu. Pozwala on zweryfikować datę, godzinę i miejsce odbioru pojazdu. Aplikacja udostępnia również dane na temat odległości do najbliższego oddziału naszej firmy, wyświetlając na ekranie telefonu szczegóły dotyczące zamówienia — opisuje Aleksandra Knecht, specjalista ds. PR w Sixt Rent a Car. Aplikacjami mobilnymi interesują się także instytucje finansowe. Grupa UniCredit wprowadza np. rozwiązanie Comarch Smart Finance, które łączy bankowość on-line z zarządzaniem finansami osobistymi. Ma pomagać klientom oszczędzać i inwestować pieniądze, a także analizować ich zachowania finansowe i przewidywać miesięczne przepływy pieniędzy. Dzięki temu — zapewnia bank — zamiast irytujących komunikatów marketingowych będą otrzymywali spersonalizowane oferty produktów.

— Wielokanałowy dostęp do konta i zarządzanie finansami osobistymi to standardowe funkcje bankowości on-line. Comarch Smart Finance idzie dalej, gwarantując bankowi UniCredit możliwość precyzyjnego zaspokojenia potrzeb klientów — zachwala Sławomir Gierek, dyrektor business unit w spółce Comarch.

Bezpieczeństwo najważniejsze

Od programów mobilnych, które podbijają rynek, oczekuje się usprawniania procesów biznesowych i sprzedażowych oraz lepszej komunikacji i obiegu informacji z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa IT. Z tym ostatnim nie zawsze jest dobrze, o czym świadczą testy, które pod koniec 2012 r. przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Leibniz w Hanowerze. Przebadali 13,5 tys. aplikacji napisanych na Androida. Aż 8 proc. nie było w stanie zapobiec utracie informacji dotyczących kont bankowych i loginów do portali społecznościowych. Podszywający się pod cyberprzestępców uczeni zdołali nawet przelać pieniądze z banku bez wiedzy właściciela konta. Bezpieczeństwo informatyczne leży na sercu m.in. Grupie Lotos, która pod tym kątem sprawdziła wiele ofert. Zdecydowała się na platformę do zarządzania telefonami komórkowymi, smartfonami i tabletami pracowników niezależnie od systemu operacyjnego, na którym działają (Android, iOS, BlackBerry, Windows Mobile). Chodzi o Mobile Device Management (MDM) firmy Integrated Solutions, które wymusza stosowanie haseł o zdefiniowanej sile i umożliwia zdalne instalowanie aplikacji mobilnych na dowolnej liczbie urządzeń i prawidłowe skonfigurowanie narzędzi komunikacji z pracownikami. W razie wymiany lub utraty telefonu system pozwala usunąć aplikację i chronione dane.

— Standardy polityki bezpieczeństwa muszą być wprowadzone na urządzeniach, ale przy zachowaniu pewnej swobody użytkowników. Wpisuje się to w tendencję BYOD (bring your own device), która polega na tym, że pracownicy używają tych samych przenośnych sprzętów do pracy i do załatwiania spraw prywatnych — mówi Tadeusz Rogaczewski, dyrektor biura informatyki i telekomunikacji Grupy Lotos.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu