Śmiech rozładowuje napięcia w pracy

Anna Maria Seroczyńska
opublikowano: 1999-08-23 00:00

Śmiech rozładowuje napięcia w pracy

Śmiech to nie tylko zdrowie, to również narzędzie do poprawy atmosfery i komunikacji w pracy. Opowiadając dowcip czy próbując rozruszać współpracowników można rozładować kumulujące się w biurze napięcie. Uśmiech na twarzy i pogodne usposobienie zjednuje sympatię innych i tym samym tworzy więź między ludźmi. Choć podobno Polakom nie można odmówić poczucia humoru — w biurach i urzędach uśmiech jest wciąż niecodziennym gościem.

Tadeusz Karolak, dyrektor generalny SLG Thomas International Poland z Warszawy

Śmiech jest potrzebny w pracy chociażby dlatego, że rozładowuje napięcia i wprowadza sympatyczną atmosferę. W zasadzie zawsze powinno znaleźć się dla niego miejsce — bardzo ważna jest umiejętność żartowania ze swych słabości. Ta występująca u niektórych osób zdolność sprawia, że inni chętnie z nimi współpracują. W Polsce niestety śmiejemy się za mało. Mogę przywołać tutaj scenkę z pewnego urzędu na południu kraju. Rozwieszono tam plakaty, w których przypominano o dobrodziejstwach wynikających ze śmiania się. Tuż pod nimi siedziały naburmuszone urzędniczki — promocja śmiechu, niestety, nie robiła na nich żadnego wrażenia.

Krzysztof Bobrowski, dyrektor sprzedaży na Polskę Falck Sezam Warszawa

Żartowanie w biurze przyczynia się na pewno do powstania więzi między pracownikami. Okazję do niego powinno się stwarzać podczas wykonywania codziennych obowiązków. Według mnie, śmiech nie jest wskazany w przypadku dłuższych spotkań o formalnym charakterze — gdyż odciąga od meritum. W moim miejscu pracy śmiech pojawia się często, jemu można zawdzięczać serdeczne układy koleżeńskie. Polacy nie śmieją się w pracy zbyt często, a szkoda, bo przecież spędzamy w niej więcej niż połowę życia. Ludziom, którzy nie lubią żartować, radziłbym, by zdolność do śmiechu potrenowali oglądając dobre komedie w kinie lub telewizji.

Iwona Czerwińska-Engel, kierownik ds. personalnych z firmy 3M z Nadarzyna k. Warszawy

Popieram korzystanie ze śmiechu jako narzędzia do stwarzania dobrej atmosfery w miejscu pracy. Według mnie, sytuacje biznesowe sprzyjają żartom i śmiechowi. Można stwarzać dla niego miejsce nawet przy poważnych rozmowach, wszystko zależy bowiem od osób biorących udział w spotkaniu. W naszej firmie żartujemy z szefami z najwyższego szczebla. Oczywiście, najlepiej gdy podczas oficjalnego spotkania anegdotę lub dowcip opowie jako pierwszy sam szef. Żartom sprzyjają zwłaszcza obiady służbowe, podczas których atmosfera jest luźniejsza. Z niczym nie można jednak przesadzać, umiar dotyczy również żartów. Jeżeli chodzi o umiejętne wykorzystywanie humoru, ze wszystkich miejsc pracy wyniosłam dobre doświadczenia — w każdym z nich była pogodna atmosfera. Nie wyobrażam sobie wykonywania swych obowiązków w gronie ludzi pozbawionych poczucia humoru

Maciej Markowski, kierownik ds. marketingu w Andersen Consulting z Warszawy

Śmiech odgrywa istotną rolę w tworzeniu poczucia wspólnoty między współpracownikami z biura. Z tego względu potrzebny jest w naszej firmie, gdzie często pracujemy w różnych zespołach poza jej siedzibą. Stanowimy grupę w dużej części młodych ludzi, którzy cenią sobie dobrą atmosferę w miejscu pracy. Nie przez przypadek po naszej sieci komputerowej krążą dowcipy. Śmiech pojawia się jednak u nas tylko w nieformalnych sytuacjach — np. podczas krótkich przerw. Nie wyobrażam sobie, by był wykorzystywany podczas rozmów z klientami. Chociaż sam jestem osobą poważną — doceniam towarzystwo ludzi uśmiechniętych. Wzorzec amerykański, który promuje pozytywne i pogodne nastawienie, w pewnym stopniu odcisnął swe piętno na polskich biurach tamtejszych korporacji — z korzyścią dla nas.

Paweł Kuczyński, dyrektor zarządzający firmy Data Group z Warszawy

Śmiech potrzebny jest w ogóle w życiu, a skoro tak — to również w stanowiącej jego integralną część pracy. Umiejętność dostrzegania zabawnych stron życia jest oznaką normalności i w związku z tym nie powinna być ona przedmiotem nauki na szkoleniach z zakresu zarządzania kadrami. Śmiech i żart zawsze powinny być mile widziane, zwłaszcza w momentach gdy zespół pracowników gonią terminy i bombardują stresy. Humor jest sposobem na rozładowanie napięcia, wyraża też wolę komunikowania się z innymi ludźmi. Zasadność wykorzystywania śmiechu jako swego rodzaju narzędzia podczas oficjalnych spotkań zależy na pewno od kultury i stopnia zżycia pracowników. Na pewno będzie lepiej zrozumiany w gronie ludzi mających do siebie zaufanie.

Chociaż nie odmawiam Polakom poczucia humoru, uważam, że nie śmieją oni się równie chętnie jak ludzie na zachodzie Europy. Aby podwyższyć statystykę sugerowałbym wprowadzenie w miejscach pracy dni wolnych od reguł — np. piątków, w które można by przychodzić do pracy swobodniej ubranym i pić piwo, oczywiście w umiarkowanych ilościach.