Śmieciowe wyzwanie

  • Anna Pronińska
08-03-2013, 00:00

Ukrócenie szarej strefy w recyklingu i budowa systemu selektywnego zbierania odpadów — to klucze do spełnienia unijnych wymogów

Czas goni — do końca 2014 r. musimy poddać odzyskowi 60 proc. odpadów opakowaniowych i osiągnąć minimum poziom 55 proc. recyklingu. Tymczasem sytuacja nie wygląda dobrze. — 16 proc. odpadów w Polsce nie trafia do systemu, czyli nie są zagospodarowane. W 2009 r. Polska miała najgorszy wynik wśród 11 krajów UE z 37 proc. odzysku odpadów opakowaniowych — mówi Dominika Sudomir z Ernst & Young.

CENNE ŚMIECI: Eksperci branży recyklingowej są zdania, że w odpadach komunalnych jest wiele wartości dodanej. To odpady opakowaniowe. Jednak bez zaangażowania gmin i mieszkańców poziom odzysków nie będzie zrealizowany. [FOT. WM]
Zobacz więcej

CENNE ŚMIECI: Eksperci branży recyklingowej są zdania, że w odpadach komunalnych jest wiele wartości dodanej. To odpady opakowaniowe. Jednak bez zaangażowania gmin i mieszkańców poziom odzysków nie będzie zrealizowany. [FOT. WM]

— Za brak wdrożenia dyrektywy o odpadach do grudnia 2010 r. Komisja Europejska skierowała przeciwko Polsce sprawę do Trybunału Sprawiedliwości z wnioskiem o nałożenie 67,5 tys. EUR kary dziennie. Opóźnienie wyniosło już dwa lata, więc realna kwota to 211 mln EUR — przestrzega Agnieszka Jaworska, dyrektor generalna Stowarzyszenia EKO-PAK.

Wypełnienie wymogów odzysku i recyklingu jest więc jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed Polską w gospodarce odpadami. Dlatego rozszerzona odpowiedzialność producentów będzie jednym z głównych tematów I Ogólnopolskiego Kongresu Recyklingu. Startuje 13 marca.

Odpowiedzialność częściowa

— Od 10 lat w polskim prawie funkcjonuje zasada rozszerzonej odpowiedzialności producenta, który ponosi ją za część odpadów powstających z produktów. Odpowiedzialność dotyczy odpadów np. z opakowań, olejów przepracowanych, opon, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, akumulatorów i baterii — tłumaczy Agnieszka Jaworska. Przyznaje, że z tym jest różnie.

— Według naszych szacunków, na rozproszonym rynku opakowań (80 tys. podmiotów) sprawozdaje się około 20 tys. firm. Sektor MSP albo unika obowiązków, albo nie wie o nich, albo je ignoruje. Duzi gracze raczej realizują obowiązki, bo są bardziej narażeni na kontrole — mówi dyrektor EKO-PAK. W Polsce mamy system wolnorynkowy, a więc przedsiębiorca może realizować obowiązki samodzielnie, za pośrednictwem organizacji odzysku lub wnosić tzw. opłatę produktową jako karę za ich nierealizowanie.

— Producent nie biega za swoimi butelkami czy pudełkami. W jego imieniu robi to organizacja odzysku, kupując u recyklerów dokumenty potwierdzające realizację obowiązków odzysku i recyklingu (Dokumenty Potwierdzające Recykling/ Dokumenty Potwierdzające Odzysk). Jednak z potwierdzaniem realizacji obowiązków jest generalnie problem. Jeśli producent ma wybór taniej organizacji, która ma dostęp do „tanich” DPR/DPO, to często właśnie to wybiera. Przy rozproszonych rynkach i słabości inspekcji ochrony środowiska łatwo o szarą strefę — mówi Agnieszka Jaworska. Problem potwierdzają producenci.

— System realizacji obowiązku w Polsce jest częściowo skuteczny ze względu na brak właściwych mechanizmów eliminacji szarej strefy, która umożliwia działanie podmiotów wystawiających fikcyjne dokumenty, a nieuczciwym przedsiębiorcom pozwala na korzystanie z tego typu potwierdzeń, kierując się bardzo niskimi cenami i brakiem sankcji finansowych z tego tytułu — mówi Iwona Jacaszek, dyrektor ds. korporacyjnych Coca-Cola HBC Polska. Jest przekonana, że system musi być uszczelniony, by zapewnić możliwość realizacji wyższych poziomów recyklingu i odzysku, których osiągnięcie na poziomie krajowym może być zagrożone.

— Nowelizacja ustawy o odpadach opakowaniowych jest niezbędna dla zapewnienia przejrzystości funkcjonowania systemu, jego uszczelnienia i efektywnej kontroli realizacji obowiązku. Dobrze, że opracowano propozycje, zwłaszcza wprowadzenie rejestru podmiotów podlegających przepisom ustawy. To zapewni uszczelnienie systemu gospodarki odpadami opakowaniowymi. Nie może być tak, że uczciwi przedsiębiorcy ponoszą większe koszty, realizując ten obowiązek, co wpływa także na ich konkurencyjność. Potrzebna jest większa skuteczność kontroli, aby podmioty działające nielegalnie nie stanowiły konkurencji dla działających zgodnie z prawem — dodaje Iwona Jacaszek.

W rękach Kowalskiego

— Czeka nas zbudowanie powszechnego selektywnego zbierania odpadów komunalnych, w których zużyte opakowania stanowią około 30-40 proc. wagi, a objętościowo nawet około 60 proc. Niestety, w Polsce jeszcze niedawno nikt nie budował takiego systemu, bo to kosztuje. Jednym z powodów zapaści czy braku selektywnego zbierania był fakt, że składowanie odpadów (bez przetworzenia i wykorzystania surowców) było najtańszą formą zagospodarowania odpadów — mówi Agnieszka Jaworska.

Dla producentów to też ma znaczenie.

— Segregacja odbywa się w domu, więc wzrost poziomów recyklingu i odzysku zależy od każdego konsumenta. Kluczowe stają się działania edukacyjne o zasięgu ogólnopolskim. Jako producent mamy nadzieję, że proponowane zmiany w trzech ustawach będą miały pozytywny wpływ na stan środowiska w Polsce oraz na właściwe zarządzanie odpadami, które mogą i powinny być surowcami, a nie śmieciami lądującymi na wysypisku — mówi dyrektor w Coca-Cola HBC Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Śmieciowe wyzwanie