Smog wciąż wisi nad miastami

Anna Bełcik
opublikowano: 06-03-2018, 22:00

Technologie Polska nie radzi sobie zbyt dobrze z zanieczyszczonym powietrzem. Dopiero zaczyna uruchamiać mechanizmy prawne i promować antysmogowe rozwiązania

Aż 33 z 50 miast Unii Europejskiej z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem zlokalizowanych jest w Polsce — grzmiał przed rokiem raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Mało optymistyczne były również wyniki m.in. opublikowanej w grudniu 2017 r. analizy Greenpeace Polska i fundacji #13 „Polskie przedszkola w smogu”. Wynika z niej, że 62 proc. tego rodzaju placówek funkcjonuje na obszarach, które nie spełniają norm jakości powietrza. Naruszenia Polski w tym zakresie orzekł ostatnio również Trybunał Sprawiedliwości UE, stwierdzając, że w latach 2007-15 w kraju nie ustanowiono skutecznego systemu ochrony obywateli przed zanieczyszczonym powietrzem. A zbyt wysokie stężenie pyłów zawieszonych i benzo(a)pirenów w powietrzu stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego. W opinii Komisji Europejskiej z ich powodu w Europie przedwcześnie umiera 440 tys. osób rocznie, a w Polsce ok. 44 tys.

Spalanie odpadów w domowych piecach nie jest głównym powodem smogu, co potwierdzają obserwacje prowadzone w Wadowicach, jednym z miast najmocniej dotkniętych problemem smogu. Takie przypadki odnotowano tylko w 10 proc. przeprowadzonych kontroli. Większym problemem była jakość węgla stosowanego do opalania — zaznacza Marek Józefiak (z prawej), ekspert z Greenpeace Polska.[
Zobacz więcej

ZA CIEMNĄ MGŁĄ

Spalanie odpadów w domowych piecach nie jest głównym powodem smogu, co potwierdzają obserwacje prowadzone w Wadowicach, jednym z miast najmocniej dotkniętych problemem smogu. Takie przypadki odnotowano tylko w 10 proc. przeprowadzonych kontroli. Większym problemem była jakość węgla stosowanego do opalania — zaznacza Marek Józefiak (z prawej), ekspert z Greenpeace Polska.[ Fot. Grzegorz Boniatowski

Z badań przeprowadzonych przez międzynarodową grupę Data-Driven Yale wynika dodatkowo, że zanieczyszczenie powietrza przekłada się również na kondycję biznesu w miastach. I tak np. hiszpańskie firmy zlokalizowane w obszarze aglomeracji dotkniętych problemem smogu tracą od 19 do 30 mld USD rocznie — dlatego, że spada m.in. poziom wydatków konsumentów.

Przydomowi truciciele

Marek Józefiak, ekspert z Greenpeace Polska, przypomina, że w Polsce głównym „wytwórcą” smogu jest sektor komunalno- -bytowy, a przyczyną jego powstawania — wysoki poziom zużycia węgla w ogrzewaniu budynków jednorodzinnych. W naszym kraju zużywamy ponad 80 proc. węgla wykorzystywanego w tym celu w całej Unii Europejskiej.

Dane przytaczane przez Polski Komitet Energii Elektrycznej z 2015 r. wskazują, że za przekroczenia dopuszczalnych poziomów PM10 i PM2.5 w 83 proc. odpowiada emisja związana z indywidualnym ogrzewaniem budynków. Dopiero w dalszej kolejności pojawiają się m.in. intensywny ruch samochodowy w miastach i aktywność przemysłu.

Krokiem w kierunku zmniejszenia poziomu zanieczyszczeń powietrza może być przyjęta właśnie nowelizacja ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw. To element realizacji rządowego programu Czyste Powietrze.

— Poprawa jakości powietrza w kraju zależeć będzie nie od samej ustawy, lecz rozporządzenia określającego parametry jakości węgla, jaki będzie mógł trafić do gospodarstw domowych, a regulacji w tym zakresie jeszcze nie ma. Znowelizowana ustawa wprowadza natomiast świadectwo jakości węgla, dzięki czemu indywidualni klienci nie będą już kupować „kota w worku” — zaznacza Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego.

Zdaniem Marka Józefiaka, właśnie określenie norm jakości dopuszczanego do sprzedaży indywidualnej węgla i aktywizacja programów termomodernizacyjnych to podstawa, jeśli chodzi o strategię poprawy jakości powietrza w Polsce.

— Czystość powietrza się zwiększy, jeśli termomodernizację zaczniemy traktować równie poważnie jak Czesi, Słowacy, Niemcy czy Francuzi, którzy na ten cel przeznaczają pokaźne kwoty. W Polsce przez wiele lat pieniądze publiczne kierowanebyły głównie na ocieplanie budynków wielorodzinnych — dodaje Marek Józefiak.

Technologiczny przeskok

Zdaniem Andrzeja Guły, w walce ze smogiem mogą pomóc nowe technologie — ale bez odpowiednich regulacji prawnych i one niewiele wskórają.

— Nowoczesne kotły na paliwa stałe emitują wielokrotnie mniej pyłu niż np. tzw. kopciuchy. Aby jednak weszły one do powszechnego użytku, potrzebne są określone regulacje w zakresie ich produkcji i sprzedaży. W tym przypadku to właśnie regulacje prawne określające standardy emisyjne najmocniej wymuszają postęp technologiczny — dodaje Andrzej Guła.

Coraz częściej po nowe technologie sięgają również samorządowcy — np. za pomocą dronów wyposażonych w odpowiednie czujniki kontrolują to, co w piecach spalają mieszkańcy. Na tej podstawie mogą nakładać kary wynikające z naruszeń. Od czasu do czasu pojawiają się również pomysły instalowania w przestrzeni publicznej antysmogowych filtrów i naturalnych ścian oczyszczających powietrze. Marek Józefiak zaznacza jednak, że rozwiązania takie mają charakter bardziej promocyjny i mimo że mocno działają na wyobraźnię mieszkańców, nie rozwiązują problemu. Skuteczniej jest zwalczać go u źródła. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Smog wciąż wisi nad miastami