Smutny sylwester ubezpieczycieli

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2014-12-17 00:00

Wojna cenowa i działania urzędników sprawiają, że rynek ubezpieczeniowy pogrąża się w coraz głębszym kryzysie.

Czerwony — taki kolor dominuje w wynikach branży ubezpieczeniowej po trzecim kwartale. Raport Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) nie pozostawia złudzeń: trwająca od dwóch lat wojna cenowa w segmencie majątkowym i zmiany regulacyjne w życiowym zbierają coraz bardziej krwawe żniwo. Pogarsza się rentowność, a do niektórych linii biznesowych ubezpieczyciele muszą wręcz dopłacać.

Na koniec września towarzystwa majątkowe zebrały nieco ponad 19,5 mld zł składki. Wynik gorszy o ok. 0,5 mld zł (czyli o 2,5 proc.) od ubiegłorocznego to skutek coraz ostrzejszej konkurencji między ubezpieczycielami w segmencie polis komunikacyjnych a przede wszystkim OC, który stracił już 5 proc. wartości.

— Spadające składki to nie wszystko. Pogarsza się też wynik techniczny [zysk lub strata na działalności ubezpieczeniowej — red.] tej linii produktowej. Rok temu ubezpieczyciele kończyli trzeci kwartał z ponad 100 mln zł zysku z OC — mówi Andrzej Maciążek, wiceprezes PIU.

Na koniec września wynik techniczny w segmencie OC komunikacyjnego wyniósł już minus 160 mln zł. Wynik techniczny dla całego segmentu majątkowego jest dodatni i wynosi nieco ponad 1 mld zł, ubezpieczyciele zawdzięczają to jednak wyłącznie wyjątkowo łaskawej pogodzie i związanej z tym niewielkiej liczbie szkód katastroficznych. Rynek życiowy nadal boryka się z problemem własnej tożsamości. Zlikwidowanie przez resort finansów polisolokat oraz kryzys wizerunkowo-prawny, który dotknął polisy inwestycyjne, przestawiły towarzystwa życiowe na ostrą dietę. Na koniec września rynek zebrał 21,2 mld zł składek, co oznacza spadek o blisko 9 proc. Jan Grzegorz Prądzyński, szef PIU, pociesza, że spadki w życiówce hamują. W pierwszym kwartale tego roku rynek tracił 14 proc., a po drugim — 11 proc.

— Przed rynkiem życiowym jest wiele niewiadomych, związanych z działaniami legislacyjnymi i nadzorczymi. Dotyczą one głównie ubezpieczeń o charakterze inwestycyjnym. Przyszły rok może być przełomowy dla polskich ubezpieczeń na życie — uważa prezes PIU. Na koniec września ubezpieczyciele życiowi wypracowali 2,6 mld zł zysku netto, co oznacza wzrost o 14 proc. Gorzej sytuacja wygląda wśród towarzystw majątkowych, których zysk skurczył się o połowę i wyniósł niespełna 3 mld zł.