Śnieżka odporna na przecenę

Anna Borys
opublikowano: 2006-05-26 00:00

Producent farb i lakierów, który nie był rozpieszczany przez inwestorów, oparł się szalejącej na warszawskim parkiecie wyprzedaży. Od 12 maja (ostatnia sesja przed serią spadków) właściciele Śnieżki zarobili 4,84 proc., podczas gdy cały rynek stracił w tym czasie -12,22 proc.

Wcześniej Śnieżka rosła wolniej od rynku. Od początku roku do 12 maja jej kurs zyskał 15 proc., podczas gdy WIG — 27 proc. Nie jest to wynik imponujący, zwłaszcza że inne spółki związane z szeroko rozumianym sektorem budowlanym rosły znacznie szybciej, np. Cersanit poszedł w górę o 36 proc., a Instal aż o 118 proc. Akcje poddębickiej firmy były mało atrakcyjne dla kapitału spekulacyjnego i dużych funduszy inwestycyjnych, które obecnie stoją za spadkami na GPW. A więc to, co było wadą Śnieżki w czasie hossy, stało się dziś jej zaletą. Stabilność kursu jej akcji potwierdza bardzo niski współczynnik beta równy 0,16 (korelacja między ceną akcji a głównym indeksem giełdy: gdy indeks zmieniał się o 1 proc., kurs spółki tylko o 0,16 proc.). W konsekwencji producent farb i lakierów może odpowiadać konserwatywnym inwestorom, zadowalających się niższą stopą zwrotu, za to nieobarczoną dużym ryzykiem.

Spółka ma bogate plany na ten rok: chce podwoić moce produkcyjne, umocnić pozycję na rynkach zagranicznych i poprawić marże na sprzedaży. Czy ambitne plany wystarczą, by w trudnych dla giełdy czasach zadowolić inwestorów?

Śnieżka mierzy w wyższy segment produktów, który ma przynieść większe marże na sprzedaży. Kampania reklamowa nowych produktów klasy premium (marki Magnat i Disney) staje się coraz bardziej widoczna w mediach. Z pewnością w pierwszej fazie projektu koszty kampanii będą znaczne (spółka ich nie ujawnia). Prezes Śnieżki zapewnia jednak, że nie odbiją się na tegorocznym wyniku finansowym.

Rentowność netto na sprzedaży na razie rośnie: w 2005 r. wyniosła 11,3 proc., podczas gdy rok wcześniej 8,9 proc. Prognozy na cały rok 2006 są ambitne. Śnieżka planuje 31 mln zł skonsolidowanego zysku netto (wzrost o 10 proc.) i 420 mln zł (10,2 proc.).

Gros przychodów (71,5 proc. w roku 2005) spółka osiąga w kraju. Rośnie jednak znaczenie zagranicy: 19,7 proc. przychodów pochodzi z Ukrainy, a 5,3 proc. z Białorusi. Śnieżce sprzyja hossa w budownictwie w Polsce i na Ukrainie, ale to dla niej za mało. W planach jest ekspansja w Niemczech, Austrii i Szwajcarii.