Sobecka z LPR deklaruje gotowość do utworzenia koalicji

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-04-12 16:17

Wiceszefowa klubu LPR Anna Sobecka na specjalnie zwołanej w środę konferencji zadeklarowała, że jest gotowa podjąć starania w celu utworzenia większościowej koalicji rządowo-parlamentarnej. W konferencji uczestniczyli też posłowie Ligi Bogusław Kowalski, Robert Strąk, Andrzej Mańka i Gabriela Masłowska.

Wiceszefowa klubu LPR Anna Sobecka na specjalnie zwołanej w środę konferencji zadeklarowała, że jest gotowa podjąć starania w celu utworzenia większościowej koalicji rządowo-parlamentarnej. W konferencji uczestniczyli też posłowie Ligi Bogusław Kowalski, Robert Strąk, Andrzej Mańka i Gabriela Masłowska.

     "Trudno mi wypowiadać się w imieniu całej Ligi, ale czynię to w imieniu własnych i tu obecnych. Zapewniam Jarosława Kaczyńskiego o gotowości starań do utworzenia większościowej koalicji rządowo-parlamentarnej i do tego będę namawiała kolegów z LPR" - zaznaczyła Sobecka.

    "Ugrupowanie, który ma zbieżny program z ugrupowaniem zwycięskim, rządzącym i nie chce wejść do rządu i koalicji parlamentarnej, by chociaż trochę spełniać obietnice wyborcze, zdradza po prostu swoich wyborców. Dlatego apeluję i proszę moich kolegów z klubu LPR za opowiedzeniem się o gotowości do przystąpienia dowiększościowej koalicji rządowo-parlamentarnej" - podkreśliła posłanka.

    Poinformowała też, że w piśmie do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zapewniła już o przyjęciu zaproszenia do rozmów o utworzeniu koalicji większościowej. "Szanowny panie prezesie, ze względu na dobro państwa i potrzebę wzmocnienia rządu propozycję przyjmujemy bardzo poważnie i podejmujemy sformułowane w piśmie zaproszenie" - zacytowała swój list Sobecka.

    Przedstawiła dziennikarzom zespół negocjacyjny powołany do rozmów z PiS. Przewodniczącym jest wiceprezes LPR Bogusław Kowalski. Oprócz posłów obecnych na konferencji należą do niego samorządowcy: wicemarszałek woj. wielkopolskiego Przemysław Piasta oraz radny Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego Maciej Eckardt.

    Sobecka zaapelowała "o niezwłoczne zwołanie Rady Politycznej LPR" w celu przedyskutowania propozycji Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS 10  kwietnia pisemnie zaproponował jej rozmowy koalicyjne "w sprawie utworzenia wspólnego rządu i większościowej koalicji w Sejmie i  Senacie."

    "Wolelibyśmy, żeby to pismo było skierowane na ręce przewodniczącego Romana Giertycha. Fakt, że otrzymała je posłanka Sobecka to dla nas dyskomfort, ale  nie jesteśmy w polityce dla własnej wygody. Wielkie sprawy nie mogą potykać się o drobnostki formalne" - oświadczył Kowalski, pytany czy prezes PiS nie postawił ich w kłopotliwej sytuacji pisząc do Sobeckiej.

    "Może stało się też tak dlatego, że kobiety łagodzą obyczaje" - dodała Sobecka.

    Kowalski zapowiedział, że pierwszą turę negocjacji z PiS rozpocznie już w środę wieczorem. "Oferta LPR (dla PiS - PAP) obejmuje również współpracę samorządową. Liga rządzi w pięciu województwach wspólnie z PiS i jest to bardzo dobra współpraca"- zaznaczył poseł.

    Negocjatorzy z LPR zapowiadają, że jeśli dojdzie do rozmów to przedstawią PiS postulaty programowe. Najważniejsze to: polityka prorodzinna, zapisy prorodzinne w podatku dochodowym oraz prywatyzacja sektora energetycznego.

    Wszyscy zgodnie podkreślali, że nie chcą dokonać rozłamu w LPR i nie chcą też z niej wystąpić. "Nas przede wszystkim interesuje ratowanie naszego stronnictwa, bo ono jest potrzebne Polsce" - podkreślił Robert Strąk.

    Na pytanie jak może zareagować Roman Giertych Kowalski odparł: "Przewodniczący jest z nami bo jest w LPR. Musi jednak brać pod uwagę opinię ciał statutowych partii".

    Sobecka zacytowała też na konferencji oświadczenie eurodeputowanych LPR, którzy obarczyli odpowiedzialnością władze partii za "klincz polityczny". "Próby zrzucenia całej odpowiedzialności na PiS za niemożność sformowania sprawnego rządu z silnym zapleczem parlamentarnym uznajemy za fałszowanie rzeczywistości" - podkreślili.

    "Naszym zdaniem winą za zaistniały klincz polityczny w znacznym stopniu obciążyć trzeba przywódców LPR, którzy swymi działaniami świadomie doprowadzili do porażki wyborczej Ligi w 2005 r., przez co uniemożliwili stworzenie silnej, stabilnej większości parlamentarnej z PiS" - napisali europosłowie LPR.

    Podkreślili też, że "w obecnej sytuacji brak konstruktywnego poparcia ze strony LPR dla rządu premiera Kazimierza Marcinkiewicza szkodzi Polsce, tym bardziej szkodliwe są doraźne sojusze zawierane przez LPR, bądź z PO, bądź z SLD".

    "Dlatego wzywamy parlamentarzystów, działaczy i wszystkich ludzi dobrej woli wywodzących się ze środowisk LPR, w imię polskiej racji stanu, w imię odpowiedzialności i obowiązku wobec ojczyzny, do przystąpienia do rozmów, zawarcia porozumienia koalicyjnego z PiS" - głosi oświadczenie.