16 sierpnia akcjonariusze Sobetu, firmy specjalizującej się w budownictwie infrastrukturalnym, zdecydują m.in. o splicie akcji w stosunku 4:1. Poprzedzi on emisję akcji z prawem poboru, z której spółka zamierza pozyskać kilka milionów złotych.
— Spodziewamy się, że split akcji wpłynie na poprawę płynności, a tym samym zwiększy atrakcyjność inwestycyjną spółki przed planowaną emisją akcji. Jeśli zaś chodzi o wykorzystanie pieniędzy z emisji, przeznaczymy je na zwiększenie środków obrotowych — twierdzi Piotr Czajkowski, prezes Sobetu.
Fundusze private equity Astoria Capital oraz Biomed Investors zadeklarowały, że obejmą akcje o wartości co najmniej 1 mln zł. Dla prezesa Czajkowskiego to dobry znak. Liczy, że kolejne instytucje zainteresują się Sobetem. Prezes zapewnia, że od początku roku spółka notuje coraz wyższe przychody, a portfel zleceń rośnie znacznie szybciej niż w 2009 r. Obecnie wynosi on ponad 147 mln zł, z czego na ten rok przypada ponad 72 mln zł.
Za ponad miesiąc minie rok od chwili debiut Sobetu na NewConnect. Spółka zaczęła z wysokiego "C". W pierwszym dniu notowań PDA Sobetu wzrosły o 15 proc. do 23 zł. Wczoraj na zamknięciu za jeden papier płacono 9,30 zł. W ciągu roku-półtora Sobet planuje przenieść się na główny parkiet. Wpierw musi spełnić warunek kapitalizacji wysokości 10 mln EUR. Obecnie wartość rynkowa spółki to ponad 24 mln zł.
Sobet liczy na instytucje
Sierpniowe walne budowlanej firmy zdecyduje o splicie i emisji akcji. Spółka liczy na kilka milionów złotych.