W piątek minął termin wyłączności dla Sobieskiego na zakup akcji producenta Żubrówki. Co zrobi ministerstwo skarbu?
Komplikuje się proces prywatyzacji Polmosu Białystok, producenta wódek Żubrówka i Absolwent. W piątek zakończył się termin wyłączności dla Sobieski Dystrybucja, firmy, która może kupić 61 proc. akcji fabryki.
Przerzucanie piłeczki
— Minister czeka na rekomendację doradcy (TDI — przyp. red.) i w najbliższych dniach zdecyduje o kolejnych działaniach — mówi Janusz Kwiatkowski, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP).
Nie wiadomo, czy resort będzie kontynuował rozmowy z Sobieskim, czy też przejdzie do negocjacji z Central European Distribution Corporation lub Polmosem Lublin, firmami, które też znalazły się na krótkiej liście chętnych. Resort ma twardy orzech do zgryzienia, bo wyeliminowania z gry Sobieskiego domaga się załoga białostockiej firmy. W ubiegłym tygodniu zorganizowała nawet pikietę przed ministerstwem. W petycji jej przedstawiciele napisali, że obawiają się, iż Sobieski sprzeda najcenniejsze marki. Co ciekawe, w branży zaczęła krążyć pogłoska, że Sobieski zechce sprzedać Żubrówkę, jeśli wygra przetarg.
— Zdecydowanie dementuję insynuacje, jakoby zamiarem spółki była sprzedaż marki Żubrówka — opowiada Krzysztof Tryliński, prezes Sobieskiego.
Klauzula w umowie
Obawy załogi rozwiewa także MSP.
— W umowie prywatyzacyjnej znajdzie się zapis o ochronie aktywów materialnych i niematerialnych Polmosu. Nie należy więc obawiać się o los Żubrówki — dodaje Janusz Kwiatkowski.



