Szef giełdy uważa, że to skutek niewystarczająco płynnego rynku.
- To tak jak by była woda w basenie, ale momentami obniżał się jej poziom – powiedział Ludwik Sobolewski.
[DI]
- Inwestorzy maja prawo czuć się zaniepokojeni. Problem nie leży w fixingu, ale w płynności naszego rynku – tak Ludwik Sobolewski, prezes GPW, skomentował w TVN CNBC wczorajszy „fixing cudów”, kiedy jednym zleceniem koszykowym za około 100 mln zł duża instytucja ścięła na koniec sesji WIG20 o 1,5 pkt proc.
Szef giełdy uważa, że to skutek niewystarczająco płynnego rynku.
- To tak jak by była woda w basenie, ale momentami obniżał się jej poziom – powiedział Ludwik Sobolewski.
[DI]