Socha: Złote weto tylko w kilku spółkach

opublikowano: 28-07-2004, 17:02

Złote weto ma dotyczyć kilku spółek, ważnych z powodów interesów państwa, na przykład ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju - poinformował w środę minister skarbu Jacek Socha podczas posiedzenia sejmowej Komisji Skarbu, dotyczącego bezpieczeństwa energetycznego państwa w zakresie paliw płynnych.

"Nie wiem, ile czasu trzeba będzie przejść z tą ustawą przez Sejm i przekonać przedsiębiorców, że złote weto nie jest zamachem na polską przedsiębiorczość i polskie firmy i dotyczy tylko kilku spółek o strategicznym znaczeniu" - powiedział Socha dziennikarzom.

Według projektu nowelizacji Kodeksu spółek handlowych (KSH), nad którym pracuje Ministerstwo Skarbu Państwa, w ważnych strategicznie spółkach, w których mniejszościowym udziałowcem jest Skarb Państwa, resort skarbu mógłby wprowadzać do zarządów swoich dodatkowych przedstawicieli - obserwatorów bez prawa głosu.

Na podstawie ich informacji ministerstwo mogłoby blokować decyzje zarządów niekorzystne dla spółek z punktu widzenia interesów państwa (tzw. złote weto).

Tymczasem w ocenie skutków regulacji (OSR), dołączonej do projektu nowelizacji Kodeksu spółek handlowych (KSH), napisano, że wejście ustawy w życie i ustanowienie obserwatorów w spółkach z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa na kosztować budżet ok. 3 mln zł w stosunku rocznym. W OSR napisano, że "obserwatorów nie będzie więcej niż 100".

Według projektu nowelizacji KSH, w jednej spółce resort skarbu mógłby mieć jednego lub dwóch obserwatorów - członków zarządu bez prawa głosu. Oznacza to, że będzie przynajmniej 50 spółek, w których będą obserwatorzy. Uzasadnienie do projektu wskazuje też, że lista spółek strategicznych może być uzupełniana.

Rzecznik prasowy resortu skarbu Janusz Kwiatkowski powiedział PAP, że projekt określa "warunki brzegowe".

W poniedziałek przeciwko nowelizacji KSH zaprotestowała Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych twierdząc, że Skarb Państwa będzie mógł odzyskać kontrolę nad prywatnymi spółkami, w których ma mniejszościowe udziały, oraz zachować kontrolę w spółkach, które ma dopiero prywatyzować.

PKPP przestrzegała też przed zmniejszeniem zaufania ze strony inwestorów zagranicznych oraz - w konsekwencji - zahamowaniem wzrostu gospodarczego.

Doradca inwestycyjny ING TFI Michał Szymański powiedział podczas środowej konferencji prasowej, że w spółkach strategicznych, jak np. TP SA czy PKN Orlen dodatkowa kontrola jest i tak sprawowana w sposób regulacyjny, czyli przez urzędy nadzorujące niektóre segmenty rynku lub prawo nakładające na takie spółki określone obowiązki.

"To nie jest nic nadzwyczajnego, jeśli chodzi o spółki strategiczne. Pytanie natomiast, jak ten instrument będzie wykorzystywany" - podkreślił Szymański.

lach/ drag/ skr/ bsb/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Socha: Złote weto tylko w kilku spółkach